Close

Kia 2030: Elektryczna, autonomiczna, ekologiczna i… tańsza?

EV6 i nowe Niro EV zostały tak dobrze przyjęte przez rynek, że Kia rewiduje plany i zwiększa produkcję elektryków. Ponadto jej nowe modele mają być tańsze, jeździć same, zaś wykonywane będą ze śmieci wyłowionych z oceanów i montowane w zeroemisyjnych fabrykach. Purystów i tradycjonalistów uspokajam, zanim zejdą na zawał – tradycyjne spalinowe modele Kia nie odjeżdżają do historii. Jeszcze długo z nami zostaną.

Kia od lat słynie z wyjątkowej transparentności. Przykłada dużą wagę do tego, aby zarówno inwestorzy, jak i klienci mieli pełną wiedzę nie tylko na temat tego, w jakiej sytuacji znajduje się firma, ale też jakie ma plany i strategię rozwoju na przyszłość. Oczywiście nie dowiadujemy się na podstawie tego, jak dokładnie będą wyglądały czy jeździły przyszłe modele koncernu, ale dostajemy czytelną informację, czego możemy się spodziewać.

W 2020 Kia zaprezentowała głośny „Plan S”, czyli strategię rozwoju na najbliższe dziesięciolecia. Od tamtej pory co roku organizuje tzw. CEO Investor Day, który jest poniekąd „aktualizacją Planu S”. W tym roku ta aktualizacja jest dość duża i szczegółowa. Ja skupię się na tych jej punktach, które pozwalają przewidzieć, czego możemy się spodziewać po koreańskich samochodach w najbliższej przyszłości.

Elektryfikacja przyspiesza

W 2030 roku Kia zamierza sprzedać na całym świecie 4,3 mln aut (o niemal 35 proc. więcej niż planowany tegoroczny wynik). Ponad połowa, bo 2,4 mln z nich ma być zelektryfikowana, natomiast samych elektryków ma być 1,6 mln. To oznacza, że już za siedem lat aż cztery na dziesięć nowych aut z logo Kia na masce będzie napędzanych wyłącznie prądem. A już w 2026 roku Koreańczycy chcą sprzedać okrągły milion elektryków. To o 25 proc. więcej, niż zakładał „Plan S”.

Założenia są ambitniejsze, bo najnowsze modele na prąd marki zostały przyjęte na rynku z takim entuzjazmem, że zaskoczona była nawet sama Kia. Przez ostatnie trzy lata zasadniczo poprawił się również wizerunek marki. – W 2021 roku Kia przeszła transformację nazwy, logo, modeli i designu. W rezultacie wartość marki znacznie wzrosła, pomagając nam zdobyć wiele nagród na kluczowych rynkach – mówi wprost Ho Sung Song, Prezes i Dyrektor Generalny Kia. I za przykład podaje EV6, które zdobyło tytuł „Samochodu Roku 2022” w Europie i „Utility Vehicle of the Year 2023” w Ameryce Północnej.

Można zatem śmiało rzec, że Kia idzie za ciosem. I to do tego stopnia, że w 2027 roku ma mieć w ofercie aż 15 modeli na prąd. To zaskoczenie, ponieważ początkowo mówiono o 12, jeszcze w zeszłym roku o 14, a teraz już o 15. Wśród nich będzie m.in. zaprezentowany już w wersji przedprodukcyjnej olbrzymi, nawet siedmioosobowy SUV EV9, który wyjedzie na drogi jeszcze w tym roku (więcej na jego temat przeczytacie TUTAJ). Co ciekawe, już teraz zapowiedziano, że każdy nowy elektryk Kii będzie miał również odmianę GT, zdecydowanie ukierunkowaną na doznania sportowe.

Szefostwo koncernu deklaruje, że elektryki produkowane będą w różnych fabrykach na całym świecie – od Korei, przez Chiny (tam powstawał będzie m.in. EV5) i Indie, aż po Europę i Stany Zjednoczone. Ale globalnym centrum badań i rozwoju aut na prąd pozostanie Korea. Tam też, konkretnie w Gwangmyeong, powstanie pierwsza fabryka koncernu produkująca wyłącznie pojazdy elektryczne. Ma być jednym z najnowocześniejszych tego typu zakładów na świecie – wykorzystywana w niej będzie wirtualna rzeczywistość, pojazdy bezzałogowe oraz zaawansowane, całkowicie zautomatyzowane roboty.  

Autonomiczna Kia już za chwilę…

Nie jest tajemnicą, że Kia stara się intensywnie rozwijać systemy wsparcia kierowców. Do tego stopnia, że nawet Picanto czy Stonic są dziś wyposażone w asystentów jazdy znanych do niedawna jedynie z wyższych segmentów. W zasadzie po każdym liftingu auta dostają najnowsze możliwe generacje układów wspierających. A teraz marka wjeżdża na jeszcze wyższy poziom autonomicznej jazdy.

Na pokładzie EV9, które zobaczymy na drogach jeszcze w tym roku, znajdzie się najnowsza generacja systemu HDP (Highway Driving Pilot), która zapewni jazdę autonomiczną na trzecim poziomie. Piętnaście czujników, w tym dwa zaawansowane lasery LIDAR skanujące otoczenie samochodu w polu 360 stopni, pozwolą całkowicie puścić kierownicę na niektórych odcinkach dróg. Wówczas auto nawet samodzielnie zmieni pas ruchu, aby np. wyprzedzić inny pojazd.

Jednocześnie Kia już pracuje nad HDP2, który ma zostać zaimplementowany do seryjnych samochodów w 2026 r. Wówczas autonomia ma współpracować z bardzo precyzyjnymi mapami nawigacyjnymi. W efekcie nie trzeba będzie nie tylko trzymać rąk na kierownicy, ale także… patrzeć na drogę!

Rok wcześniej, bo już w 2025 r. Kia zamierza wyposażać wszystkie swoje nowe samochody w usługi łączności z dostępem do chmury, w której znajdowały się będą dane pochodzące z innych samochodów. Gdy np. w jakiejś Kii zadziała kontrola trakcji, inne samochody Kia jadące tą samą drogą otrzymają ostrzeżenie o możliwości oblodzenia w tym konkretnym miejscu. Mówiąc krótko, od 2025 r. auta mają wymieniać się między sobą istotnymi informacjami, przede wszystkim poprawiającymi bezpieczeństwo. Od tego samego roku standardem ma być również OTA, czyli zdalna aktualizacja nie tylko multimediów czy map w aucie, ale także np. systemów wsparcia kierowcy. Ponadto w nowych modelach Kia, począwszy od EV9, będzie można dokupować różne funkcje już po tym, jak wyjedziemy z salonu i będziemy użytkowali samochód. Dzięki Kia Connect Store w dowolnym momencie „doposażymy” swój samochód np. w HDA albo… więcej niutonometrów.

Ekologiczna nie tylko dzięki napędowi

Od początku Kia podkreślała, że w całym procesie elektryfikacji nie chodzi tylko o to, aby same samochody były zeroemisyjne, lecz cały proces ich produkcji. I podczas CEO Investor Day 2023 podkreślono to dobitnie raz jeszcze. I pochwalono się, że w 2022 r. Kia ograniczyła emisje CO2 w swoich fabrykach o 4,5 proc. To jednak dopiero początek.

Do 2045 roku marka chce osiągnąć całkowitą neutralność węglową na wszystkich etapach cyklu życia samochodu – zaczynając od łańcucha dostaw, poprzez produkcję i logistykę, cały okres użytkowania auta, aż po jego recykling. Pięć lat wcześniej wszystkie zakłady i inne miejsca pracy działające w ramach koncernu mają być zasilane wyłącznie energią pochodzącą ze źródeł odnawialnych.

Same samochody również mają być bardziej przyjazne środowisku. Tym razem nie chodzi jednak o napęd, a o materiały wykorzystywane do ich produkcji. W produkcji EV9 wykorzystano 34 kilogramy materiałów pochodzących z recyklingu m.in. starych sieci rybackich i butelek PET. W kolejnych modelach będzie ich coraz więcej, ale spokojnie, nie wpłynie to na pogorszenie jakości. Przeciwnie, ma być jeszcze lepsza, bo wszystkie odpady przechodzą proces upcyclingu – dodaje się do nich biokomponenty, dzięki którym zyskują zupełnie nową fakturę, stają się przyjemniejsze w dotyku, trwalsze itp. Do 2030 r. przynajmniej 20 proc. wnętrz wszystkich nowych samochodów Kia ma być wykonanych właśnie z takich ekologicznych materiałów.

Aby osiągnąć ten cel jakiś czas temu Kia rozpoczęła współpracę z Ocean Cleanup – globalną organizacją non-profit, która zajmuje się ochroną środowiska. Zbiera plastikowe odpady z oceanów, które już w przyszłym roku będą wykorzystywane do produkcji akcesoriów samochodowych, a dwa lata później również części do aut.

Ceny elektryków spadną?

W raporcie podsumowującym CEO Investor Day 2023 znalazło się dziwne sformułowanie o „zrestrukturyzowaniu produkcji pojazdów”. Dalej czytamy, że chodzi o „opracowanie oprogramowania, które ma zintegrowaną kontrolę nad różnymi systemami i urządzeniami, co przyspiesza proces rozwoju samochodów i obniża związane z tym koszty”.

Zaprezentowana niedawno koncepcyjna Kia EV5 będzie produkowana w Chinach i sprzedawana wyłącznie na tamtejszym rynku

Nie kończyłem zarządzania produkcją ani inżynierii produkcji, czy jak to się tam nazywa, więc nie mam bladego pojęcia, co to oznacza. Ale wiem, do czego ma finalnie doprowadzić, bo Kia napisała to wprost. Chodzi o 

„obniżenie kosztów zakupu i eksploatacji samochodów, przy jednoczesnym zapewnieniu ich wysokiej jakości i wysokiej wartości rezydualnej”. W świetle tego nie będę szukał wyrafinowanych słów na puentę i podsumowanie, tylko zakończę ten materiał krótkim: „Powodzenia Kia!”.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zgoda na przetwarzanie danych osobowych

Zgoda marketingowa