Nowa Kia Sorento. Diesel, hybryda czy może plug-in?

Ponad dwa miesiące temu zadebiutowała odświeżona Kia Sorento. Jedną z największy nowości był powrót diesla pod maskę. Teraz do oferty dołącza hybryda oraz hybryda plug-in. Jakie są różnice między nimi? Na który napęd powinniśmy się zdecydować?

Nowa Kia Sorento. Diesel, hybryda czy może plug-in?

    Spis treści:

O zmianach stylistycznych nadwozia, solidnej modernizacji wnętrza i nowych technologiach oraz rozwiązaniach nie będę się rozpisywał, bo już o wszystkim tym opowiedziałem dokładnie w materiale z połowy kwietnia, gdy opublikowano cennik nowego Sorento 2.2 CRDi. Przypomnę tylko, że w topowej wersji Prestige Line auto dostępne jest teraz również w odmianie sześcioosobowej (w tej samej cenie co siedmioosobowa) z dwoma komfortowymi, niezależnymi fotelami w drugim rzędzie. Ponadto wersja ta dostała wyposażenie rodem z samochodów luksusowych – pojawiły się m.in. przednie fotele relaksacyjne z elektrycznie wysuwanym podnóżkiem (ten kierowcy ma nawet masaż i regulowane podparcie boczne), czytnik linii papilarnych, cyfrowy kluczyk, elektrycznie regulowana kolumna kierownicy i wiele więcej udogodnień, o których też już wspominałem w kwietniowym materiale.

Kia zaskoczyła tym, że najpierw wprowadziła na rynek udoskonalone Sorento z silnikiem diesla. Dość odważny ruch, zważywszy na to, że wielu producentów całkowicie wycofało ze swojej oferty auta z jednostkami wysokoprężnymi, a inni wyraźnie ograniczyli ich podaż. Nie zmienia to faktu, że diesel w dużym SUV-ie to bardzo dobre rozwiązanie. Ale nie rozwiązanie dla każdego. Dlatego raptem kilka tygodni po debiucie Sorento 2.2 CRDi, Kia poszerzyła ofertę o dwie wersje hybrydowe – klasyczną (HEV) i Plug-in (PHEV). 

Kia Sorento HEV

To tę wersję napędową dotychczas najchętniej wybierali klienci kupujący Sorento. Czy tak pozostanie w przypadku wersji po liftingu? Mam co do tego pewne wątpliwości, ale wyrażę je za chwilę, jak będę opisywał PHEV-a. Na razie skupmy się na klasycznej hybrydzie.

Nadal jej podstawą jest sprawdzony silnik benzynowy 1.6 T-GDI, ale o mocy zmniejszonej ze 180 do 160 KM. To efekt tego, że 6 lipca 2024 roku zmieniają się unijne regulacje dotyczące emisji spalin – obniżone zostają m.in limity NOx i cząstek stałych. Aby spełnić normy, Kia musiała ograniczyć moc silnika spalinowego.

Za to moment obrotowy się nie zmienił i wynosi 265 Nm. Parametry jednostki elektrycznej nie zmieniły się ani trochę i nadal generuje ona 60 KM i solidne 264 Nm. Łączna moc systemowa napędu to 215 KM – o 20 koni mniej, niż w wersji przed liftingiem. Ale dzięki zachowaniu takiego samego momentu obrotowego i zmianom w systemie zarządzania napędem, osiągi pozostały na bardzo dobrym poziomie jak na dużego SUV-a. Wersja z napędem na przednie koła (FWD) przyspiesza do 100 km/h w 9,4 sekundy, podczas gdy wersji z napędem na cztery koła (AWD) zajmuje to 9,7 sekundy. Przez mniejszą moc spadła za to prędkość maksymalna – do 183 km/h. Nie sądzę jednak, aby ktoś kupujący takie auto na nią narzekał. To przecież i tak grubo powyżej ograniczeń obowiązujących na drogach.

Nieznacznie, ale jednak, spadło za to zużycie paliwa. Zarówno FWD jak i AWD potrzebują teraz o 0,2 litra benzyny mniej na pokonanie 100 km. To oznacza również mniejszą o 5 gramów na kilometr emisję dwutlenku węgla.

HEV jest jedyną odmianą Sorento dostępną z napędem na przednią oś i w najtańszej wersji „L” kosztuje 223 400 zł. Dopłata do AWD wynosi 9 000 zł i śmiem twierdzić, że większość klientów będzie wybierała właśnie taki wariant. Albo zdecyduje się na PHEV-a, ponieważ…

Kia Sorento PHEV

W przypadku wersji przed liftingiem różnica w cenie pomiędzy wersjami HEV i PHEV była znacząca i przekraczała 21 tys. zł, przez co wiele osób decydowało się na „zwykłą” hybrydę. Obecnie różnica ta skurczyła się do 13 500 zł. Dokładnie tyle trzeba dopłacić do HEV AWD, aby cieszyć się dużym hybrydowym SUV-em z możliwością ładowania akumulatora z gniazdka. I dlatego myślę, że tym razem PHEV może mieć znacznie większy udział w ogólnej sprzedaży Sorento.

Pod względem technicznym mamy podobną zmianę, jak w Sorento HEV – silnik spalinowy został osłabiony o 20 koni, a ten elektryczny pozostał identyczny. Ma 91 koni i aż 304 Nm, co pozwala autu sprawnie przemieszczać się korzystając wyłącznie z napędu elektrycznego nie tylko po mieście. Łączna moc systemowa całego układu spadła z 265 do 253 koni mechanicznych, ale osiągi nie zmieniły się niemal wcale – nowe Sorento przyspiesza do setki w 8,8 sekundy, czyli tylko o 0,1 sek. gorzej niż wersja sprzed modernizacji.

Zasięg tylko na prądzie wynosi solidne 55-65 km, a to zasługa sporego akumulatora o pojemności 13,8 kWh. Ładowanie? Ze zwykłego gniazdka 230V naładujemy baterię od 0 do 100 proc. w około 5 godz. Jeżeli dysponujemy siłą, to zajmie to 3,5 godz.

W praktyce oznacza to, że możemy codziennie jeździć Sorento PHEV wyłącznie na prądzie, a silnik spalinowy i paliwo potrzebne nam będą wyłącznie w dłuższych trasach. 

Przyznacie sami, że 13 500 zł dopłaty za mocniejszy napęd, zauważalnie lepsze osiągi, a przede wszystkim za możliwość jeżdżenia przez 55-65 km wyłącznie w trybie elektrycznym, to bardzo rozsądna propozycja. Tak rozsądna, że niektórzy mogą wręcz się zastanawiać, po co w ogóle Kia oferuje wersję HEV i Diesel (ten jest zaledwie 4 000 zł tańszy od PHEV). Ale ma to swoje uzasadnienie.

Kia Sorento HEV, PHEV czy Diesel?

Kia doskonale wie, że ludzie kupujący duże SUV-y mają różne potrzeby. Duże rodziny potrzebują pakownego samochodu do miasta, zdolnego zabierać na pokład więcej niż pięcioro pasażerów niemal codziennie. Innym ten rodzaj samochodu jest potrzebny do tego, aby jeździć w długie trasy i spędzać aktywnie czas. Jedni ciągają przyczepy, drudzy potrzebują jak największej ładowności. Są tacy, dla których najważniejsza jest cisza i tacy, którzy nie lubią zbyt częstych postojów i na jednym zbiorniku paliwa chcą przejeżdżać 700-800 km. Który zatem napęd Sorento powinniście wybrać?

HEV – najtańszy i najbardziej wszechstronny. Powinni go wybrać Ci, którzy jeżdżą na co dzień po mieście, ale też dość często ruszają w trasę. To po prostu napęd uniwersalny, który w mieście będzie charakteryzował się bardzo niskim zużyciem paliwa, emitował mniej hałasu, ale też bez trudu poradzi sobie z zawiezieniem całej rodziny na wakacje na drugi koniec Europy. Dużą zaletą tej wersji jest też większa ładowność – w wersji FWD to imponujące 721 kg w konfiguracji 6-osobowej i aż 759 kg w konfiguracji 7-osobowej, a w AWD odpowiednio 705 kg oraz 756 kg.

PHEV – jest nieznacznie droższy od HEV, rewelacyjnie sprawdzi się w mieście, gdzie jego eksploatacja będzie bardzo tania. Do tego dochodzi komfort jazdy porównywalny z samochodami elektrycznymi. Po wyczerpaniu energii w akumulatorach możemy jechać jak hybrydą. Wziąć jednak trzeba pod uwagę dwie rzeczy – PHEV jest cięższy od HEV i w trasie, po rozładowaniu baterii zużywa nawet 1,5 litra paliwa więcej niż on. Do tego ma mniejszy zbiornik paliwa – 47 zamiast 67 litrów. To oznacza znacznie częstsze postoje na tankowania i większe wydatki na paliwo w dłuższych trasach. Zatem PHEV-em po mieście jeździcie taniej, ale w dłuższe trasy – drożej. Mówiąc krótko, PHEV do dobry wybór głównie dla tych, którzy jeżdżą głównie na krótszych dystansach, a dłuższe pokonują okazjonalnie. I nie przeszkadza im konieczność tankowania co około 400 km. Oraz mniejsza ładowność, która w PHEV-ie wynosi 620 kg w konfiguracji 6-osobowej i 675 kg w konfiguracji 7-osobowej. To nadal nie jest mało, ale jednocześnie ponad 80-100 kg mniej niż w HEV-ie.

Diesel droższy od hybrydy z AWD o 9 500 zł i tańszy od plug-ina o 4 000 zł. W czym jest od nich lepszy? Przede wszystkim w pokonywaniu długich dystansów. Na autostradach i drogach ekspresowych Diesel ma niższe spalanie niż HEV – im wyższa prędkość, tym różnice są większe. Jadąc spokojnie 120 km/h będziemy w stanie pokonać na jednym zbiorniku paliwa niemal 1 000 km! Ale zużycie oleju napędowego w mieście czy na bocznych drogach będzie wyższe, niż w hybrydach. No i trzeba lubić dźwięk silników wysokoprężnych. Za dieslem przemawia też 8-biegowa skrzynia dwusprzęgłowa 8DCT, podczas gdy hybrydy mają klasyczny automat 6-biegowy. No i uciąg – do CRDi można podpiąć przyczepę o masie nawet 2 500 kg! HEV i PHEV mogą ciągnąć maksymalnie odpowiednio 1 110 kg i 1 010 kg.

Jak widać, każda z wersji napędowych Sorento ma swoją indywidualną charakterystykę. Kto dużo jeździ w trasy i ciągnie przyczepy, powinien wybrać diesla. Kto porusza się głównie po mieście i zwraca uwagę na osiągi, najbardziej zadowolony będzie z PHEV-a. Z kolei HEV, to „złoty środek” – dobrze sprawdzi się w każdych warunkach. Ale bez względu na to, który napęd wybierzecie, nowe Sorento na pewno Was nie rozczaruje. Tego jestem pewien. To po prostu kawał porządnego, świetnie wyposażonego, komfortowego i ultraprzestronnego SUV-a.

Udostępnij

facebookxmail

Powiązane

Obowiązkowe wyposażenie samochodu w Polsce i za granicą

Aktualności Przepisy i porady

Obowiązkowe wyposażenie samochodu w Polsce i za granicą

15 lipca, 2024

Samochody są jak domowe zwierzaki. Dają wiele radości, wspaniale jest z nimi obcować, a za kierownicą nie raz pozwalają zapomnieć…

Kia Niro – ekologiczny crossover (EV, HEV, PHEV)

Modele Niro EV Niro Elektryczny (EV) Plug-in Hybrid (PHEV) Hybrydowy (HEV) Ekologiczny Miejski SUV/Crossover Przepisy i porady

Kia Niro – ekologiczny crossover (EV, HEV, PHEV)

Oryginalna stylistyka, kompaktowe wymiary zewnętrzne i bardzo przestronne wnętrze. Porządne wyposażenie oraz trzy zelektryfikowane napędy do wyboru – hybryda, plug-in…

Kia Ceed Kombi 1.5 T-GDI MY’25. Jak SUV, tylko taniej (TEST)

Modele Ceed Kombi Spalinowy Rodzinny Kombi

Kia Ceed Kombi 1.5 T-GDI MY’25. Jak SUV, tylko taniej (TEST)

20 czerwca, 2024

Poczciwe „kombiaki” stopniowo ustępują miejsca SUV-om i wielu producentów już całkowicie wycofało się z ich produkcji. Na szczęście Kia nadal…