Close

UVO, czyli zdalnie sterowana Kia

Kia uruchomiła usługi cyfrowe, dzięki którym z poziomu smartfona można sprawdzać wiele rzeczy związanych z autem i częściowo je obsługiwać. Sprawdziłem, jak działa system UVO Connect i co dokładnie można dzięki niemu zrobić.

W jakich modelach to działa?

Tych wyprodukowanych w 2020 r. wyposażonych w nowy system multimedialny o przekątnej 10,25 cala (rodzina Ceeda, e-Soul, Niro, nowe Sorento), jak i w niektórych modelach z 8-calowym ekranem (np. Sportage). Usługa pojawi się także w modelach Picanto, Rio i Stonic po liftingu, których produkcja rozpocznie się niebawem. No i oczywiście we flagowym Stingerze, ale już tym po faceliftingu, który ma mieć miejsce jeszcze w tym roku.

Jak sprawdzić, czy Wasze auto obsługuje UVO Connect? Najprościej w głównym menu nawigacji sprawdzić czy dostępna jest ikona UVO. Jeżeli nie, to można jeszcze sprawdzić menu Ustawienia – Dane/Sieć. Tam po lewej stronie powinna pojawić się zakładka UVO.

Czy można „dograć” taką funkcję do samochodu np. w serwisie? Niestety nie, ponieważ nie jest to tylko kwestia softu. Auta z UVO posiadają nawigację z wbudowaną kartą e-sim, umożliwiającą transfer danych.

Jak rozpocząć?


1. Włączamy UVO w aucie
(polecenie „Aktywuj UVO”, trzeba zaakceptować regulamin i zapoznać się z warunkami prywatności). Na końcu wyświetli się komunikat „UVO jest aktywny” i podana będzie data, do kiedy będziemy mogli korzystać z niego całkowicie za darmo – obecnie to 7 lat, czyli okres gwarancji na nowy samochód. W tym czasie nie płacimy żadnego abonamentu, ani nie ponosimy innych kosztów związanych z używaniem systemu.

2. Instalujemy w swoim smartfonie aplikację Kia Uvo Connect – jest dostępna w App Store (na urządzenia Apple) i Google Play (smartfony z Androidem). 

3. Po zainstalowaniu odpalamy aplikację i rejestrujemy się. Cały proces jest bardzo czytelny i intuicyjny. Po kliknięciu w polecenie „Utwórz konto” będziemy musieli wybrać kraj (Polskę oczywiście), zaakceptować regulamin, informacje o ochronie prywatności, a następnie podać naszego maila, datę urodzenia, utworzyć hasło do profilu. Po uzupełnieniu wszystkich danych klikamy „Zaloguj się” i już tylko musimy przepisać kod weryfikacyjny, który dostaniemy SMS-em (dlatego bardzo ważne jest podanie właściwego numeru telefonu, tego na którym zainstalowana będzie aplikacja).

Uwaga! Może się zdarzyć, że aplikacja domyślnie uruchomi się w języku angielskim. Wówczas klikamy w menu (trzy poziome paski w lewym górnym rogu) i klikamy na ikonkę flagi, jaka wyświetli się na dole rozwiniętego menu. Tam ustawiamy język polski.

Jak dodać samochód?

Gdy mamy już konto, idziemy do samochodu i go uruchamiamy. Po odpaleniu aplikacji w smartfonie na głównym ekranie pojawi się polecenie „Dodaj pojazd”. Klikamy w nie i aplikacja poprosi wówczas o podanie numeru VIN pojazdu. VIN najszybciej znajdziemy w dowodzie rejestracyjnym albo na podszybiu od strony kierowcy. Wpisujemy go (wielkość liter nie ma znaczenia) i klikamy „Wyślij kod weryfikacyjny do pojazdu”. Na ekranie multimedialnym auta automatycznie wyświetli się informacja, że kod został pobrany. Klikamy „Tak” i przepisujemy wyświetlony kod na smartfona. Na koniec pozostaje już tylko kliknąć „Dodaj pojazd”.

Uwaga! Jeżeli po wpisaniu numeru VIN w aplikacji wyświetli się komunikat, że nie można odnaleźć auta, należy sprawdzić, czy prawidłowo aktywowaliśmy usługę UVO w aucie i być może raz jeszcze przeprowadzić ten proces (patrz punkt 1. powyżej)

Od tej pory możemy korzystać z systemu UVO Connect.

Możliwe jest oczywiście dodanie więcej niż jednego samochodu (żony, dziecka, pracownika) a także dzielenie pojazdu z kilkoma użytkownikami (maksymalnie z pięcioma). Wchodzimy wówczas w główne menu (trzy poziome paski w lewym górnym rogu), klikamy „zmień” przy nazwie auta wyświetlonej na samym dole, a następnie „dodaj” w prawym górnym rogu.

Jakie dane można odczytać?

Ekran główny. Domyślnie po odpaleniu aplikacji w smartfonie widzimy mapę, a na niej aktualne położenie samochodu na podstawie GPS. Mapę można przesuwać, przybliżać i oddalać dokładnie tak, jak to ma miejsce w przypadku innych map. Ponadto na górze podany mamy szacunkowy zasięg auta na paliwie, jakie mamy w zbiorniku oraz na energii, jaka pozostała w akumulatorach (w modelach elektrycznych i hybrydach plug-in). Dodatkowo, po kliknięciu ikonki z autem w kółku narysowanym przerywaną linią (w górnej lewej części ekranu) na mapie zostanie wyświetlony niebieski okrąg, pokazujący dokąd orientacyjnie dojedziemy na paliwie i energii, jakie zostały w aucie.

Podróże. Wyświetli się nam kalendarz. Po kliknięciu w datę, jaka nas interesuje, wyświetlą się informacje o wszystkich odbytych tego dnia jazdach, czasie ich trwania, pokonanych kilometrach oraz prędkości (średniej i maksymalnej). Fajna rzecz, szczególnie gdy dzielimy się samochodem z innymi członkami rodziny, albo gdy chcemy kontrolować czas pracy pracowników i to, czy jeżdżą służbowymi autami ekonomicznie i zgodnie z przepisami.

Status. W tej zakładce możemy sprawdzić, czy prawidłowo zamknięte są wszystkie drzwi auta i bagażnik, czy silnik jest wyłączony, jaki status ma klimatyzacja, ogrzewanie szyb, lusterek i kierownicy. Do tego widzimy procentowy stan naładowania baterii (w przypadku modeli EV i PHEV), oraz – gdy auto się akurat ładuje – czas do zakończenia tego ładowania. Jeżeli ustawiliśmy grafik ładowania to w tym miejscu również mamy informację o tym, kiedy ładowanie się zacznie i skończy.

Raport o stanie pojazdu. Po kliknięciu w menu (trzy poziome paski w lewym górnym rogu ekranu) widzimy menu „Przegląd danych pojazdu”. Wyświetlają się tu informacje o statusie najważniejszych podzespołów (m.in. o prawidłowości ciśnienia w oponach, sprawności systemu hybrydowego, poduszek powietrznych, silnika, a także o tym czy systemy asystujące działają prawidłowo). Dodatkowo znajdziemy tu liczbę wszystkich uruchomień auta (od momentu zarejestrowania go w UVO), przebiegu całkowitym etc. Po co to komu? Może się przydać choćby przy odsprzedaży auta, gdy nowemu nabywcy będziemy chcieli udowodnić, że przebieg auta jest rzeczywisty.

Powiadomienia. W górnym prawym rogu mamy ikonkę dzwoneczka. Po kliknięciu w nią zobaczymy dwie zakładki: „Historię zdalnej obsługi” (np. kiedy otwierane były drzwi w aucie z aplikacji i czy zakończyło się to powodzeniem) oraz „Moje wiadomości” (powiadomienia o tym, że np. drzwi nie zostały prawidłowo zamknięte).

Co można zrobić zdalnie?

1. Z poziomu mapy możemy wysłać informację do auta o tym, gdzie chcemy jechać. Wyobraźmy sobie na przykład, że następnego dnia rano wyruszamy w delegację. Podajemy adres w aplikacji i klikamy polecenie „Wyślij do samochodu”. Rano wsiadamy do auta, odpalamy silnik, a na systemie multimedialnym od razu wyświetla się pytanie, czy uruchomić nawigację. Jedno kliknięcie i mamy wyznaczoną trasę. Świetne i mega praktyczne

Obsługa auta. Po kliknięciu w czerwone kółko z napisem „UVO” w aplikacji, wyświetla się nam menu w którym możemy:

  • zamknąć lub otworzyć centralny zamek (przydatne, gdy np. dla bezpieczeństwa zabraliśmy ze sobą kluczyki, ale musimy komuś otworzyć drzwi żeby mógł choćby wyjąć zakupy z bagażnika)
  • ręcznie rozpocząć albo zatrzymać ładowanie baterii (w przypadku EV i PHEV)
  • zaprogramować czas włączenia i wyłączenia ładowania (np. żeby miało to miejsce w tańszej, nocnej taryfie). Możemy również wpisać czas wyjazdu, a auto rozpocznie ładownie

Co będzie możliwe w przyszłości?

W dostępnej obecnie wersji UVO Connect mamy do czynienia z bazowymi funkcjami, natomiast prawdziwy przełom przyniesie tzw. „druga fala” usług. Kia zapowiedziała, że już na przestrzeni kilku najbliższych miesięcy system zostanie udoskonalany i rozbudowany o nowe funkcje. Jakie? 

Przede wszystkim zmieni się sposób działania nawigacji na wzór tego co znamy z Android Auto. Urządzenie będzie wczytywało nie tylko historyczne dane odnośnie natężenia ruchu drogowego, ale także informacje o rzeczywistym ruchu w danej chwili. W oparciu o te dane urządzenie zaproponuje najlepszy wariant trasy, dostosowując go dynamicznie do zmieniających się warunków. Ponadto kierowca będzie miał możliwość kontynuowania nawigacji do finalnego celu nawet po zatrzymaniu auta i wyjściu z niego. Ta ostatnia funkcja zwana „last mile navigation” wyświetla wskazania dot. drogi na wyświetlaczu smartfona.

Użytkownicy modeli elektrycznych Kia na pewno ucieszą się z możliwości zdalnego uruchomienia funkcji podgrzewania i wentylowania foteli – świetne zimą, gdy wsiada się do nierozgrzanego samochodu. Możliwe będzie także sterowanie szybami. Przydatna funkcja gdy np. będziemy chcieli przewietrzyć auto przez wyruszeniem w drogę.

Jeszcze ciekawiej zapowiada się funkcja sharingu, czyli zdalnego udostępnienia auta innej osobie i śledzenia trasy przejazdu auta w czasie rzeczywistym. 

Oczywiście update do nowszej wersji UVO będzie można zrobić w każdym aucie, które ma wbudowany system. Cała operacja odbywała się będzie błyskawicznie w ASO i będzie całkowicie darmowa.

Jak to wszystko zmienia sposób użytkowania auta?

Ile razy weszliście do biura, mieszkania, sklepu i po chwili zaczęliście się zastanawiać „Czy na pewno zamknąłem auto?”. Albo pożyczyliście dorosłemu dziecku samochód, a gdy się spóźniało zastanawialiście się, czy aby nic się nie stało? Albo nie mieliście pewności, czy Wasi pracownicy korzystają ze służbowych aut we właściwy sposób? Ewentualnie podłączyliście elektryka do prądu, a on przestał się ładować?

Dzięki UVO dużo łatwiej zweryfikować mnóstwo rzeczy, zapanować nad ładowaniem auta, zaplanować trasę. Wszystko to przekłada się na… więcej świętego spokoju i oszczędność czasu. Po prostu. Tego typu rozwiązania to po prostu przyszłość, przed którą nie uciekniemy. Wiem, że nie wszystkim się to podoba i wysuwają argumenty o „permanentnej inwigilacji”. Ale jeżeli komu się UVO nie podoba to… po prostu nie będzie musiał go aktywować i wszystko będzie po staremu. Zresztą w ustawieniach systemu (tak z poziomu auta, jak i aplikacji) poszczególne funkcjonalności można włączać i wyłączać. Np. można będzie sterować ładowaniem samochodu czy zdalnie go otwierać i zamykać, ale system nie będzie rejestrował podróży, czyli tego gdzie i kiedy oraz z jakimi prędkościami poruszało się auto. Kia po prostu daje wybór. 

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zgoda na przetwarzanie danych osobowych

Zgoda marketingowa