Osobowa Kia PV5 (TEST). Czy elektryczny van może być lepszy od SUV-a?

Zupełnie szczerze mówiąc, to podchodziłem do osobowej wersji Kii PV5, jak pies do jeża, czyli bardzo ostrożnie. Zadawałem sobie pytanie – kto i po co miałby kupić elektrycznego vana, skoro tylko w salonach Kii ma do wyboru kilka przestronnych, rodzinnych SUV-ów z różnymi napędami? Jednak bardzo szybko znalazłem na nie odpowiedź. Tego auta nie można definiować jako zwykłego „busa”. Bo busy są nudne, nijakie i w gruncie rzeczy takie same. A Kia PV5 jest inna. W każdym wymiarze.

Osobowa Kia PV5 (TEST). Czy elektryczny van może być lepszy od SUV-a?

    Spis treści:

Przez dziesięciolecia segment samochodów użytkowych ewoluował, ale próżno było szukać w nim rewolucji. I emocji. Zawsze te same silniki i napędy, zawsze te same kształty, zawsze ta sama pozycja za kierownicą, zawsze te same rozwiązania. Owszem, moc rosła, wyposażenie stawało się coraz lepsze, jazda bezpieczniejsza i bardziej komfortowa, ale to nadal były „dostawczaki”, nawet jeżeli zamiast paki miały fotele. Samochody stworzone do pracy, a praca to konieczność. I „dostawczaki” to też była konieczność. Nie znam nikogo o zdrowych zmysłach, kto sam z siebie chciał kupić taki samochód. Wszyscy musieli. Przyznajcie sami – czy jakiekolwiek auto tego typu przejeżdżające ulicą przykuło kiedyś waszą uwagę do tego stopnia, że obróciliście za nim głowę? No właśnie.

Tymczasem Kia PV5 pojawiająca się na drodze sprawia, że ludzkie szyje kręcą się, jak śruby. Dzieci podbiegaj i pytają „z jakiego filmu to auto”. A niektórzy myślą, że to autonomiczna taksówka przyszłości i są zdziwieni, że ma kierownicę. Takie emocje budzi PV5. Nie tylko wyglądem.

Wymiary Kia PV5 – czy elektryczny van zmieści się na każdym parkingu?

Do projektu wnętrza Kia też podeszła inaczej. Przede wszystkim zastosowanie nowatorskiej elektrycznej platformy E-GMP.S pozwoliło obniżyć podłogę. W efekcie żaden inny samochód użytkowy nie ma tak niskiego progu załadunku bagażnika i nie wsiada się do niego tak łatwo. Jakby człowiek podchodził pod nieco wyższy krawężnik na ulicy.

Pozycja za kierownicą bardziej przypomina tę znaną z SUV-ów niż busów i aut dostawczych. A elektrycznie przesuwane drzwi, okazują się prawdziwym game-changerem, gdy trzeba zaparkować pod szkołą na ciasnym miejscu i jeszcze zadbać o to, żeby wysiadając albo wsiadając dzieciaki nie obiły drzwiami samochodów innych rodziców. Tutaj tylko naciskacie przycisk i gotowe.

Samo parkowanie to z kolei bułka z masłem. Bo o ile w naszych głowach osobowa Kia PV5 może jawić się jako wielki dostawczak, jakim jeżdżą kurierzy, to rzeczywistość jest inna. Pięcioosobowa wersja ma niespełna 470 cm długości – tylko 10 cm więcej niż Ceed kombi i 12 cm mniej niż Sorento! Dodatkowo gładkie powierzchnie, ogromne przeszklenia, świetna widoczność, duże lusterka, kamery 360 stopni i mocno przesunięta do przodu przednia oś sprawiają, że PV5 manewruje się łatwiej niż niejednym kompaktowym SUV-em. Z tą różnicą, że w żadnym innym aucie osobowym o takich wymiarach nie znajdziecie tyle miejsca, co w Kii PV5.

Wnętrze i pojemność bagażnika. Ile naprawdę pomieści osobowa Kia PV5?

Wersja osobowa mieści pięcioro pasażerów (jesienią do oferty dołączy odmiana 6- i 7-osobowa) i ma bagażnik o pojemności 1320 litrów. Mierzone do rolety! Bo tę można zdemontować, a wtedy po prostu wrzucacie tam wszystko, co macie pod ręką nie przejmując się, że zabraknie miejsca. Walizki, rowery, wózki, hulajnogi, pralkę, stół do bilarda, psią budę – ograniczeniem jest tylko Wasza wyobraźnia.

I nawet, jak już jesteście zatowarowani na półroczne wakacje, to w drugim rzędzie swobodnie mogą siedzieć trzy osoby. Miejsca na nogi jest tam po prostu mnóstwo, a oparcia można pochylać, co poprawia komfort podróży na dłuższych dystansach. Choć kanapa jest zamontowana na stałe, możliwość złożenia oparć w proporcji 40:60 pozwala sprawnie zarządzać przestrzenią bagażową. Brak przesuwnych siedzisk czy dodatkowych schowków i uchwytów na napoje owocuje za to minimalistyczną, uporządkowaną przestrzenią, którą łatwo utrzymać w czystości. W zamian za te drobne uproszczenia, model PV5 oferuje wyposażenie rzadko spotykane w tej klasie: dwa porty USB-C, gniazdo 230V, do którego można podłączyć urządzenia o mocy ponad 3 kW oraz podgrzewane skrajne siedzenia, które doceni każdy pasażer w chłodniejsze dni.

Dla odmiany z przodu PV5 wygospodarowano tak dużo schowków, szuflad, półeczek i kieszeni, że można w nich upchać tyle rzeczy, co w bagażniku Picanto. Są miejsca na małe kubeczki i wielkie butelki, paczkę chusteczek higienicznych i zgrzewkę 12 rolek papieru toaletowego kupioną na promocji w Rossmanie.  Tylko uczciwie ostrzegam – jak rozkojarzeni wrzucicie klucze od domu do któregoś schowka w PV5 i zapomnicie do którego, to będziecie ich potem szukali trzy dni.

O pozycji za kierownicą już pisałem – jest świetna. Fotel jest wygodny, ma wbudowany ruchomy podłokietnik (szkoda, że fotel pasażera go nie ma), widoczność jest genialna. Tak genialna, że jak stoicie na skrzyżowaniu i coś was „tam” zaswędzi, to musicie mieć świadomość, że wszyscy obok zobaczą, jak się drapiecie. Tak wielka jest szyba w drzwiach. Można pokusić się nie tylko o jeżdżenie z „zimnym łokciem”, ale nawet z „zimnym kolanem”.

Przednia część kabiny PV5 została zaprojektowana z myślą o maksymalnej praktyczności. Z wyjątkiem kierownicy i foteli, wnętrze zdominowały twarde tworzywa, które są jednak bardzo wysokiej jakości i mają przyjemną w dotyku strukturę. To, co wyróżnia PV5 na tle konkurencji, to ponadprzeciętna precyzja montażu. Choć materiały są surowe, spasowano je z ogromną dbałością – nic tu nie trzeszczy, nie hałasuje i nie wykazuje najmniejszych luzów. 

Dołóżmy do tego wszystkiego zupełnie nowe multimedia oparte na systemie Android Automotive, przyzwoite audio, ładowarkę indukcyjną, cyfrowy kluczyk, tapicerkę ze skóry ekologicznej, kamery 360 stopni, komplet systemów wsparcia kierowcy, podgrzewane fotele i kierownicę, a otrzymujemy naprawdę komfortowe, bardzo dobrze wyposażone auto. A przy tym zaskakująco dynamiczne i ciche.

Zasięg i ładowanie Kia PV5. Jak jeździ nowoczesne auto typu PBV?

163 konie mechaniczne i 10,7 sekundy do 100 km/h to nie jest wynik budzący respekt. W świecie zwykłych samochodów osobowych, bo w świecie aut użytkowych już tak. Dodatkowo w PV5 moc jest rozwijana płynnie, nie ma zmiany biegów, każde muśnięcie pedału gazu powoduje natychmiastową reakcję, a wszystko to odbywa się w całkowitej ciszy, a nie przy wtórze bocianów klekoczących pod maską. O ile jestem przyzwyczajony do takich wrażeń w „normalnych” samochodach elektrycznych, to w przypadku busa to zupełnie nowa jakość.

Podobnie jest z prowadzeniem. Kia PV5 jeździ jak auto osobowe. Zarówno jej zawieszenie, jak i układ kierowniczy zestrojono tak, żeby kierowca nie odczuwał, że jedzie busem. Jest pewnie, bezpiecznie, przewidywalnie w każdych warunkach i także przy wyższych prędkościach. Ale nie za wysokich, bo PV5 rozpędza się maksymalnie do 135 km/h. 

Realny zasięg na jednym ładowaniu? Tu nie mam wiarygodnych pomiarów, bo miałem auto w czasie, gdy słupki termometrów spadły poniżej -10 stopni, auta nie garażowałem i jeździłem na krótkich dystansach. Niemniej producent mówi o 412 km zasięgu w cyklu mieszanym WLTP. Powiedzmy, że to wynik miejski, a realny w trasie to będzie 300 km. I tak nieźle, szczególnie biorąc pod uwagę czas ładowania – od 10 do 80 proc. w 30 minut. Żeby dojazd do celu był sprawniejszy, a ładowanie maksymalnie efektywne, warto wykorzystywać do planowania tras fabryczną nawigację. Wie gdzie są ładowarki, o jakiej mocy i jednocześnie przed dojechaniem do nich system kondycjonuje akumulator trakcyjny (podgrzewa go lub schładza) tak, aby miał idealną temperaturę.

Osobowa Kia PV5 – Podsumowanie 

Wiecie co jednak jest najlepszego w Kii PV5? Że jeżdżąc nią przez kilka dni miałem banana na twarzy. Że na podjeździe stały inne, „normalne” auta, a ja wolałem wsiąść w nią i pojechać po zakupy, na siłownię, po dzieci do szkoły. Zresztą same dzieci też wolały, jak odwoziłem i przywoziłem je PV5. Widząc, jak biegną do auta, otwierałem im zawczasu drzwi nie ruszając się zza kierownicy, a one wpadały jak burza do środka, a potem wystarczyło tylko nacisnąć przycisk, by drzwi same się zamknęły. Tak prosta czynność jak wsiadanie i wysiadanie, trwająca dosłownie kilka sekund, a jak może się zmienić jej postrzeganie…

Kia stworzyła busa/vana/auto użytkowe, które nie tylko inaczej wygląda, ale taż inaczej się prowadzi i inaczej jeździ niż dotychczas znane nam samochody z tego segmentu. Każdy centymetr tego auta zaprojektowano tak, by oferowało maksimum przestrzeni, przy gabarytach zewnętrznych typowych dla kompaktowego kombiaka. Żeby nie ograniczała nas pojemność bagażnika ani ilość miejsca na nogi.

Dla kogo jest nowa Kia PV5? Rodzinny van i auto do firmy w jednym

Dla kogo w takim razie jest ten samochód? Wyobrażam sobie, że Kia PV5 idealnie się sprawdzi w roli auta rodzinnego i służbowego jednocześnie. Jeżeli w Waszej pracy potrzebujecie ogromnej przestrzeni ładunkowej, a jednocześnie nie chcecie najpierw zawozić dzieci do szkoły, a potem wracać do domu, żeby podmienić auto na busa, to PV5 jest świetnym rozwiązaniem. I pierwszym samochodem tego typu, którego nie musicie kupować, tylko autentycznie chcecie. Możecie mi wierzyć na słowo. Bo ja sam nie potrzebuję w ogóle tego typu auta, a PV5 mimo wszystko chciałbym mieć. Bo zapewnia dziwny, nieznany mi dotychczas rodzaj emocji. I nie są to emocje związane z osiągami, tylko z drapaniem się „tam”, gdy stoicie na skrzyżowaniu…

Udostępnij

facebookxmail

Powiązane

Rodzinne auto do 140-160 tys. zł: Ranking 4 modeli Kia (2025/2026)

K4 Aktualności EV3 XCeed Sportage Elektryczny (EV) Hybrydowy (HEV) Spalinowy Rodzinny SUV/Crossover Kombi

Rodzinne auto do 140-160 tys. zł: Ranking 4 modeli Kia (2025/2026)

25 lutego, 2026

Szukasz przestronnego samochodu dla rodziny, a Twój budżet to 140-160 tys. złotych? W salonach Kia w tej cenie panuje obecnie…

Kia Sportage 2025/2026 – którą wersję wybrać? Przewodnik po silnikach i wyposażeniu

Użytkowy Aktualności Modele Sportage Plug-in Hybrid (PHEV) Hybrydowy (HEV) Spalinowy Ekologiczny Rodzinny SUV/Crossover

Kia Sportage 2025/2026 – którą wersję wybrać? Przewodnik po silnikach i wyposażeniu

15 lutego, 2026

Szukasz idealnej Kii Sportage? Porównujemy silniki 1.6 T-GDI, hybrydy HEV oraz PHEV. Sprawdź, która wersja wyposażenia – od M po…

Kia wymienia prawie całą swoją gamę. W dwa lata!

EV5 EV2 K4 PV5 Aktualności EV3 EV4 EV6 i EV6 GT EV9 Niro EV Picanto XCeed Stonic Niro Sportage Elektryczny (EV) Plug-in Hybrid (PHEV) Spalinowy SUV/Crossover Hatchback Kombi

Kia wymienia prawie całą swoją gamę. W dwa lata!

10 lutego, 2026

Pod koniec 2026 roku Kia będzie miała w ofercie 15 różnych modeli, a uwzględniając ich wersje nadwoziowe – aż 20.…