Close

Nowe Sorento. Wszystko, co o nim wiemy

Nowa generacja największej (przynajmniej w Europie) Kii oficjalną premierę będzie miała w przyszłym tygodniu na salonie samochodowym w Genewie. Ale kilka szczegółów dotyczących auta już znamy, zaś paru innych możemy się domyślać.

1. Stylistyka i wymiary

Jest zdecydowanie ostrzej i potężniej – to widać już na pierwszy rzut oka. O ile poprzednik był obły, to tutaj mamy wyraźnie zaznaczone krawędzie, dużo płaskich powierzchni, a całość jest bardziej wyrazista i muskularna, choć jednocześnie elegancka. Gdybym miało określić wygląd nowego Sorento jednym słowem, powiedziałbym, że jest bardzo amerykańskie (i mnie to bardzo odpowiada). Ale czy jest ładniej? To oczywiście rzecz gustu. Najważniejsze, że jest inaczej. W czasach, gdy samochody coraz bardziej się do siebie upodabniają, Kia udowodniła, że nadal jest miejsce na oryginalne, wyróżniające się projekty.

Nowa generacja będzie dłuższa od tej dotychczasowej tylko o 1 cm, ale rozstaw osi udało się zwiększyć aż o 3,5 cm. To efekt tego, że samochód zbudowano na zupełnie nowej platformie – lżejszej (całe auto schudło o ok. 80 kg), sztywniejszej i mającej zapewniać wyższy komfort i lepsze prowadzenie. Mówiąc krótko, nowe Sorento ma być jeszcze przestronniejsze, w co aż trudno mi uwierzyć. Wspomniany rozstaw osi będzie większy o 12,5 cm od tego w Toyocie RAV4 czy Skodzie Kodiaq i tylko 8 cm mniejszy niż w Volkswagenie Touaregu.

2. Wnętrze

Piszę to z jedną ręką na sercu – gdybym zerknął na zdjęcie, które widzicie poniżej i nie wiedziałbym jakie to auto, bo logo na kierownicy byłoby zasłonięte, powiedziałbym bez chwili zastanowienia, że to jakiś nowy Lexus. Nawet boczki drzwi i uchwyty wyglądają na obite skórą, wiele elementów wykonano z aluminium bądź chromu (a może pomalowanego na srebrno plastiku?), mamy tu też trochę lakieru fortepianowego, oświetlenie ambiente (jego kolor na pewno będzie można zmieniać) oraz dwukolorową kierownicę. Całość wygląda bardzo, bardzo premium! A pewną wskazówką, jak duże będzie wnętrze, niech będzie szerokość podłokietnika między przednimi fotelami. Mógłby służyć za fotel dla dziecka. Tylko te nawiewy wentylacji jakieś takie… zupełnie nielexusowe.

3. Multimedia

Na podstawie zdjęć można wywnioskować, że czwarta generacja Kia Sorento będzie miała 10,25-calowy ekran nawigacji z usługami on-line i UVO – czyli będzie można „podglądać” i częściowo obsługiwać auto przez smartfona. Zegary oczywiście również ciekłokrystaliczne z możliwością dostosowania części wyświetlanych informacji do naszych preferencji.

Szczęśliwie Kia nadal nie zdecydowała się upchnąć wszystkich przycisków w ekranach, jak zrobiło to wiele innych marek. Klimatyzacja nadal ma swój własny wyświetlacz i fizyczne przyciski, podobnie jak wentylacja i ogrzewanie foteli, a tryb jazdy będzie się wybierało pokrętłem widocznym na konsoli środkowej. Tym mniejszym, bo większe służyć będzie do obsługi skrzyni biegów (zrezygnowano z tradycyjnej dźwigni). Moją uwagę zwrócił też fakt, że na konsoli środkowej udało się wygospodarować miejsce nie tylko na kubki ale i trzy oddzielne „schowki”, w tym jeden zamykany. Czyli będzie gdzie odłożyć szpargały oraz telefon. Ten ostatni od razu na ładowarkę indukcyjną.

4. Bezpieczeństwo

Jeżeli chodzi o systemy asystujące kierowcy to możemy spodziewać się najnowszych, udoskonalonych wersji tego, co już znamy czyli asystenta pasa ruchu, martwego pola, aktywnego tempomatu, wykrywania zmęczenia, wspomagania przy cofaniu oraz autonomicznego hamowania w sytuacji zagrożenia. Ten ostatni system zostanie wzbogacony o funkcję zapobiegania kolejnym kolizjom. Jeśli na skutek pierwszego zdarzenia odpalone zostaną poduszki powietrzne, Kia Sorento automatycznie uruchomi hamulce aby chronić pasażerów przed kolejnymi niekontrolowanymi kolizjami.

O bezpieczeństwo czynne dbać ma aż 8 poduszek powietrznych, w tym dwie kolanowe (dla pasażerów z przodu) i całkowita nowość – poduszka między przednimi fotelami. Na wybranych rynkach w Sorento zadebiutuje także nowy Surround View Mirror, z którego obraz będzie można wyświetlać nie tylko na ekranie w aucie, ale również na smartfonie. Po co? Szczerze mówiąc, nie wiem. Może po to, żebyście mogli podglądać żonę/męża, czy aby na pewno nie urwie zderzaka?

5. Silniki i skrzynia biegów

Tu zmienia się mnóstwo, łącznie z tym, że będzie to pierwsze zelektryfikowane Sorento. Już od samego początku (do sprzedaży auto ma trafić latem) do wyboru będzie zmodernizowany 2,2-litorwy motor CRDi o mocy 202 koni (i z solidnymi 440 Nm) oraz wersja hybrydowa.

W HEV pożeniono sprawdzony motor 1.6 T-GDi z elektryczną jednostką o mocy 60 KM. Sumaryczna moc całego układu to 230 KM i 350 Nm momentu. Do tego dochodzi oczywiście bateria o pojemności 1,49 kWh – ma być na tyle kompaktowa, że nie ograniczy wielkości kabiny ani bagażnika nawet o 1 litr. To również efekt tego, że nową platformę dla Sorento Kia projektowała właśnie z myślą o jego elektryfikowaniu. Już teraz marka zapowiedziała, że w niedalekiej przyszłości do klasycznej hybrydy dołączy również plug-in – z większym akumulatorem, możliwością ładowania z gniazdka i jazdy wyłącznie na prądzie przez kilkadziesiąt kilometrów.

Kia nie wspomina na razie, jak będzie działał napęd na cztery koła w HEV. Czy moc z silnika elektrycznego będzie trafiała tylko na tylną oś, a ze spalinowego na przednią? A może rozdział pozostanie „po staremu” czyli do proporcji 50:50 z możliwością zablokowania? Nie wiadomo też jaką skrzynię biegów dostanie hybryda. Bo do diesla na pewno trafi zupełnie nowy, ośmiobiegowy, dwusprzęgłowy automat 8DCT (wcześniej Sorento miało klasyczny automat 8AT). W tym wypadku istotna zamiana (poza dorzuceniem jednego biegu) jest taka, że sprzęgła pracują „na mokro”, czyli w kąpieli olejowej – to zapewnić powinno jeszcze płynniejszą zmianę biegów i większą wydajność.

Podsumowanie

Na mój gust mamy game-changera w swoim segmencie. Tak pod względem stylistyki, przestronności, jakości wykończenia, jak i napędów. Żadna popularna marka w tej kategorii nie daje dzisiaj tak dużo. Pozostają tylko dwa pytania: ile to będzie kosztowało i… czy Sorento nadal będzie siedmioosobowe? Bo póki co w żadnych materiałach nie znalazłem takiej informacji. Żeby to sprawdzić, pozostaje czekać do salonu genewskiego. 4 marca wszystko będzie jasne.

Powiązane artykuły

Komentarze (3) do “Nowe Sorento. Wszystko, co o nim wiemy

  1. Przemek

    Małe przejęzyczenie, do nowej skrzyni dojdzie 1 sprzęgło, a nie bieg.
    Czyli 2.0 diesel nie bedzie? Obawiam się, że akcyza na 2.2 sprawi, że cena nie będzie już tak atrakcyjna.
    Mimo wszystko fajnie byłoby przetestować to auto na weekend. Kiedyś ufność sprzedawcy który dał nam Sportage na jazdę samemu sprawiła, że kupiliśmy to auto i jesteśmy bardzo zadowoleni. Teraz mamy 3 małych dzieci więc Sorento wydaje się być racjonalnym następcą, chociaż nie jestem pewien czy kanapa pomieściłaby 3 foteliki.

    1. Maciek

      Myślę, że po to własnie wprowadzają hybrydę by cena pozostała w zasięgu zwykłego Kowalskiego. Sam na to liczę bo nie ukrywam, że to auto narazie jest dla mnie numerem jeden na liście do kupienia. Oby nie okazało się tylko, że cena będzie z kosmosu jak dla Forda Kuga np…

    2. S.Tinger

      Skrzynia 8AT i 8DCT to dwie zupełnie różne konstrukcje. “Dojdzie jeden bieg” tyczyło się skrzyń dwusprzęgłowych. ofercie Kii, a te do tej pory miały 7 biegów. Może faktycznie nie dość jasno to napisałem. Niemniej trzymam kciuki, żeby dealer za parę miesięcy pozwolił Wam dłużej przetestować auta i żebyście zamienili Sportage na coś większego 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zgoda na przetwarzanie danych osobowych

Zgoda marketingowa