Uwielbiam projekty, które z jednej strony odwołują się do historii, a z drugiej wyznaczają kierunek, w którym będzie jechała w najbliższych latach motoryzacja. Rzadko kiedy jednak te projekty są tak odważne, jak Kia Vision Meta Turismo zaprezentowana podczas Milan Design Week. Choć auto wygląda jakby zjechało prosto z planu filmu science-fiction, to istnieje naprawdę. Ale na ulicach jeszcze bardzo długo nie zobaczymy niczego podobnego. To jednak nie oznacza, że technologie i pomysły, jakie znajdziemy w futurystycznej Kii, nie zostaną przeszczepione do seryjnych modeli. Wręcz przeciwnie.
Kia Vision Meta Turismo. Przyszłość z przeszłości
Spis treści:
Gdy po raz pierwszy natknąłem się w internecie na zdjęcia tego samochodu pomyślałem od razu, że sztuczna inteligencja coraz lepiej radzi sobie z generowaniem obrazów i niedługo przed pośredniakami będą ustawiały się kolejki bezrobotnych grafików. Tym większe było moje zdziwienie, gdy okazało się, że Kia Vision Meta Turismo nie tylko została „narysowana” przez człowieka, ale istnieje naprawdę. I można było ją oglądać na żywo! Najpierw pokazana została w Korei (z okazji 80-lecia powstania marki), a następnie podczas najbardziej ekskluzywnego święta designu na świecie – Milan Design Week.
Styl lat 60. i lotnicze nawiązania
Czasami jedno zdjęcie mówi więcej niż tysiąc słów, więc w sumie w tym miejscu mógłbym zostawić Was z obszerną galerią zdjęć Turismo, jednak kilka rzeczy wymaga komentarza. Jak wszyscy wiemy, od kilku lat Kia projektuje swoje auta w myśl filozofii „przeciwieństwa, które się przyciągają”. W przypadku tego futurystycznego konceptu postanowiono połączyć przeszłość i przyszłość.
Bryłą, rozmiarami i detalami futurystyczny koncept nawiązuje do samochodów turystycznych z lat 60. ubiegłego wieku – imponujących mocą, osiągami, sylwetką i stworzonych z myślą o szybkim pokonywaniu dużych dystansów w wyjątkowo komfortowych warunkach. Ale oczywiście Kia zinterpretowała to wszystko w futurystyczny sposób. Projekt ma przesuniętą do przodu kabinę, ogromne koła, czarny panel na przodzie w którym ukryto reflektory, a tył kończy się ostro i nagle niczym górskie urwisko, co ma znaczenie aerodynamiczne – poprawia stabilność auta przy wysokich prędkościach. Najbardziej jednak podoba mi się to, że ostre geometryczne kształty (spójrzcie choćby na przetłoczenia na drzwiach i tylnych błotnikach) wybitnie dobrze połączono tutaj z obłościami widocznymi choćby w przednich narożnikach, całkowicie szklanym dachu, czy linii bocznej.
Co ciekawe, w przedniej części nadwozia nie znajdziemy już żadnego nawiązania stylistycznego do „tiger nose” – elementu stylistycznego, który od lat jest znakiem rozpoznawczym wszystkich modeli Kia. Są za to nawiązania do… samolotów. Światła do jazdy dziennej płynnie przechodzące w kamery boczne inspirowane były znanymi z lotnictwa tzw. canardsami. Nie tylko poprawiają one aerodynamikę, ale też stabilność pojazdu. Zresztą cała Kia Vision Meta Turismo wygląda według mnie trochę jak… samochód niewykrywalny dla radarów.
Kabina dwóch światów
Aż dziwne, że jeszcze nikt wcześniej na to nie wpadł! Przecież kierowca siedzący za kierownicą oczekuje innych wrażeń i doświadczeń podczas jazdy niż siedzący z boku pasażer. Co więcej, często jadąc samemu prowadzimy auto inaczej (czyt. bardziej dynamicznie) niż wtedy, gdy wieziemy kogoś. Dlatego Kia Vision Meta Turismo ma dwa odrębne układy siedzeń. Kierowca siedzi tu w fotelu z ultracienkiej i lekkiej ramy, który ma zapewniać świetne trzymanie boczne i wzmacniać sportowe doznania. Przed sobą ma ultracienki zestaw wskaźników, który nie rozprasza uwagi i zawiera tylko najważniejsze informacje.
Z kolei miejsce pasażera zaprojektowano z myślą o maksymalnej wygodzie i przestrzeni. Choć fotel pokryto taką samą oddychającą tkaniną mech, to konstrukcyjnie znacząco się różni od fotela kierowcy. Ma zapewniać komfort niczym najlepsze fotele typu lounge, oferuje mnóstwo przestrzeni i obraca się o 180 stopni umożliwiając kontakt face to face z pasażerami tylnej kanapy.
Elektryk z manualem i sportowym dźwiękiem
Ile koni ma Vision Meta Turismo? W ile sekund przyspiesza do 100 czy 200 km/h? jak szybko może jechać? Kia nie zdradza tych informacji. Zresztą są one kompletnie nieistotne, wszak już dzisiaj w gamie marki znajdziemy modele elektryczne, które mają setki koni i miażdżą pod względem osiągów swoich spalinowych konkurentów. Ale Vision Meta Turismo ma coś więcej…
We wnętrzu znajdziemy trzy analogowe kontrolery (Joystick, Button i Dial), które mają zmieniać charakterystykę auta w taki sposób, że emocje związane z jego prowadzeniem mają być zbliżone do samochodów spalinowych o wysokiej mocy i osiągach.
I tak mamy tu Joystick, czyli wirtualną dźwignię zmiany biegów, która ma fizycznie odtwarzać wibracje i opór znane z manualnych przekładni. Towarzyszyły temu będą nawet szarpnięcia, jak w prawdziwej skrzyni, elektryczny silnik rozwijał będzie moc liniowo, a dźwięki mają do złudzenia przypominać te, jakie wydają z siebie silniki spalinowe i układy wydechowe w sportowych wozach. Karim Habib, wiceprezes i szef Kia Global Design, który osobiście czuwał nad projektem Turismo, mówi wprost: „Dążymy do tego, żeby auta elektryczne zapewniały emocje i wrażenia, jak auta spalinowe”.
Poza Joystickiem koncepcyjna Kia Vision Meta Turismo będzie miała Button, którym wymusić będzie można tryb Launch Control albo GT Boost. Uwalniały one będą pełną moc z silników i zapewniały obezwładniające osiągi. Trzeci kontroler, nazwany Dial, odpowiada za wybieranie i indywidualną modyfikację trybów jazdy – można przy jego pomocy sterować nie tylko reakcją silnika, twardością zawieszenia czy pracą układu kierowniczego, ale także wirtualnymi dźwiękami silnika.
Cyfrowe doświadczenia podczas jazdy i na postoju
Poza trybami jazdy, mającymi wpływ na prowadzenia auta, osiągi i towarzyszące temu wrażenia, Vision Meta Turismo wyposażona jest w UX Modes, czyli trzy tryby cyfrowych doświadczeń, które te emocje mają jeszcze wzmacniać.
Tryb Speedster – Skupia się na emocjach z jazdy. Zamiast wyświetlać tylko liczby na liczniku, system używa szerokokątnego HUD-u (wyświetlacza przeziernego), świateł i dźwięków, aby potęgować fizyczne odczucie prędkości.
Tryb Dreamer – przeznaczony do miasta, wykorzystuje rozszerzoną rzeczywistość (AR). Nakłada cyfrowe warstwy na otoczenie widoczne przez szybę i dedykowane okulary AR, ułatwiając nawigację i interakcję z miastem.
Tryb Gamer – na postoju kierownica i system HUD zamieniają auto w symulator wyścigowy. Ciekawostką jest zewnętrzny projektor, który pozwala na wspólną rozgrywkę ze znajomymi stojącymi przed samochodem.
Kia Vision Meta Turismo – następca Stingera?
Choć ten futurystyczny koncept nie wyjedzie raczej na drogi w najbliższym czasie, to pokazuje kierunek rozwoju, w którym zamierza jechać Kia. A chodzi tu przede wszystkim o połączenie nowoczesnej, cyfrowej technologii oraz elektrycznego napędu z emocjami, jakie pamiętamy z najlepszych samochodów spalinowych. Zresztą już za chwilę będziemy mieli okazję poczuć tego przedsmak, bo w modelach EV3, EV4 i EV5 w wersji GT, które w najbliższych miesiącach zadebiutują w salonach, na wyposażeniu znajdzie się system VGS (Virtual Gear Shift).
Rozwiązanie to w połączeniu z generatorem dźwięku silnika ma dawać wrażenia z jazdy samochodem spalinowym z klasyczną automatyczną skrzynią biegów. Co więcej, zmiany przełożeń mają być nie tylko słyszalne, ale też odczuwalne – zarówno podczas przyspieszania, hamowania (redukcje przełożeń), jak i manualnej zmiany przełożeń. System będzie brał po uwagę nawet to, który bieg wrzuciliśmy i jakie jest obciążenie silnika – przykładowo, gdy na 5. biegu i przy 50 km/h wciśniemy pedał gazu w podłogę, to GT nie wyrwie do przodu, jak typowy elektryk, tylko będzie „rozkręcał się” jak auto spalinowe, stopniowo nabierając obrotów.
Choć Kia Vision Meta Turismo wygląda, jakby dopiero co opuściła fabrykę na innej planecie, Koreańczycy stąpają twardo po ziemi. Marka otwarcie przyznaje, że ten koncept ma do spełnienia ważną rolę – jest swego rodzaju „sondą”, która ma zbadać nasze reakcje i sprawdzić, czy jesteśmy gotowi na tak odważną wizję przyszłości.
Patrząc na Turismo, trudno nie mieć pewnego „deja vu”. Pamiętacie rok 2011 i Kia GT Concept? Wtedy też przecieraliśmy oczy ze zdziwienia, a kilka lat później z tego projektu narodził się kultowy Stinger – flagowiec, który w swojej topowej wersji z silnikiem 3.3 V6 turbo o mocy 370 KM udowodnił, że Kia potrafi robić auta z prawdziwym charakterem.
I choć Stingera i Turismo dzieli niemal wszystko – od kosmicznego stylu i futurystycznych bajerów, aż po rodzaj napędu – to pod tą całą cyfrową powłoką czuć ten sam gen. Mimo upływu lat i zmiany technologii, z samego charakteru i emocji, jakie obiecuje, Vision Meta Turismo jak najbardziej może być współczesnym, elektrycznym wcieleniem Stingera. I wiecie co? Jeśli tak ma wyglądać przyszłość, to ja wchodzę w to w ciemno!
Powiązane
Seltos Aktualności Modele Hybrydowy (HEV) Spalinowy Rodzinny SUV/Crossover
Nowa Kia Seltos 2026 w Polsce – wymiary, napędy i wyposażenie nowego SUVa segmentu C
24 kwietnia, 2026
Znacznie dłuższa niż Stonic, ciut dłuższa niż XCeed i nieznacznie krótsza niż Sportage. Aprzy tym z większym rozstawem osi niż…
Aktualności Sportage Plug-in Hybrid (PHEV) Hybrydowy (HEV) Spalinowy Rodzinny SUV/Crossover
Kia Sportage Black Edition. Czarny charakter
15 kwietnia, 2026
Po sukcesie wersji Anniversary Kia idzie za ciosem i wprowadza do oferty kolejną specjalną wersję swojego szlagiera, czyli modelu Sportage.…
EV2 Aktualności Modele Elektryczny (EV) Miejski Rodzinny SUV/Crossover
Kia EV2: Opinie dziennikarzy i polska cena. Czy to nowy król miejskich elektryków?
10 kwietnia, 2026
Po pierwszych jazdach testowych nową Kią EV2 w sieci pojawiło się kilkadziesiąt recenzji auta. I gdyby na podstawie ich wszystkich…







