Ile czasu NAPRAWDĘ ładuje się elektryka i jak robić to MĄDRZE

Z jednej strony producenci chwalą się, że ich samochody elektryczne ładują się w kilkanaście czy kilkadziesiąt minut. Z drugiej w mediach i internecie łatwo natknąć się na opinie, że owszem, trwa to kilkadziesiąt, ale godzin. Kto mówi prawdę? Jak w rzeczywistości jest z tym czasem ładowania? Od jakich czynników on zależy i czy mamy na to jakiś wpływ? Jak mądrze ładować samochód na prąd?

Ile czasu NAPRAWDĘ ładuje się elektryka i jak robić to MĄDRZE

    Spis treści:

Czas ładowania to jeden z najistotniejszych elementów branych pod uwagę przez osoby rozważające zakup auta elektrycznego. I nie ma się co temu dziwić. Wszak chodzi o to, żeby jak najmniej czasu spędzać podłączonym do ładowarek. I nie musieć wszędzie wozić ze sobą kabla. No więc, ile trwa naładowanie elektryka? Nie ma na to niestety jednej odpowiedzi. Bo czas ten zależy od kilku czynników, które w tym materiale postaram się wyjaśnić.

Czynnik 1: Moc ładowania akumulatorów

Zaglądając do danych technicznych samochodów elektrycznych, często możecie znaleźć tam rubrykę „Maksymalna moc ładowania”. Obecnie minimum to 50 kW (Np. Lexus UX 300e), 100-150 kW to już bardzo dobry parametr, a najlepsze modele mogą pochwalić się mocą ładowania ponad 250 kW. Ale co to dokładnie oznacza?

Mówiąc krótko, to parametr określający, jaką moc maksymalną jest w stanie przyjąć na siebie akumulator. Jeżeli zatem bateria w samochodzie elektrycznym ma 100 kWh pojemności, a maksymalna moc ładowania akumulatorów wynosi 100 kW, to powinniśmy móc naładować nasze auto do pełna w równą godzinę. Prawda? Niestety tak nie jest, bo ten czas ładowania zależy jeszcze od innych czynników…

Czynnik 2: Moc ładowarki

Co z tego, że maksymalna moc ładowania baterii w naszym aucie wynosi 100 kW, skoro maksymalna moc ładowarki, do której się wpięliśmy, to tylko 22 kW? W takiej sytuacji nasz samochód będzie ładował się z mocą 22 kW.

Działa to również w drugą stronę. Nawet gdy podłączymy się pod ładowarkę o mocy 350 kW, ładowanie będzie odbywało będzie się z mocą 100 kW, ponieważ maksymalnie taką jest w stanie obsłużyć akumulator w naszym samochodzie.

Wniosek? Warto znać zarówno maksymalną moc ładowania baterii w naszym aucie, jak również maksymalną moc ładowarek, do których się podłączamy. To ostatnie ułatwia znacząco np. aplikacja Kia Charge, w której na mapie zaznaczone są nie tylko najbliższe czynne i wolne ładowarki, ale także ich maksymalna moc.

W Polsce, jak i całej Europie określenia „szybka ładowarka” używa się do słupków o mocy od 22 kW w górę. Duża część punktów nad Wisłą jest jednak sporo mocniejsza i mają 50, 100, a nawet 150 kW. Prawdziwym game changerem są ultraszybkie ładowarki spółki Ionity, w której udziały ma rownież Kia. Ionity postawiło już w Polsce kilka ładowarek 350 kW! Póki co w zasadzie tylko trzy samochody dostępne na naszym rynku obsługują taką moc – Porsche Taycan, Audi e-tron GT, Hyundai Ioniq 5 oraz Kia EV6. Ta ostatnia ma baterię o pojemności 77,4 kWh. Czy to oznacza, że naładujemy ją od 0 do 100 proc. w ciągu zaledwie 12-13 minut? Nie, ponieważ…

Czynnik 3: Chłodzenie baterii

Duża moc to duża energia. A duża energia wytwarza dużo ciepła. Jak ładujecie swój telefon mocniejszą ładowarką, to czujecie, że się nagrzewa, prawda? To wyobraźcie sobie, jak muszą nagrzewać się baterie w samochodzie ładowane ładowarką o mocy 350 kW i napięciu 800V. Oczywiście podczas tego procesu akumulatory są chłodzone, ale mimo wszystko nie mogą być ładowane z pełną mocą przez cały czas. Zarówno ze względów bezpieczeństwa, jak i z punktu widzenia żywotności samej baterii. Dlatego ładowanie zazwyczaj rozpoczyna się z mniejszą mocą, potem kilkadziesiąt procent baterii jest ładowane z pełną mocą, a pod koniec (zazwyczaj w okolicach 70-80 proc.) moc znowu spada. Wszystkim steruje komputer, który w czasie rzeczywistym monitoruje mnóstwo parametrów (m.in. temperaturę, moc, napięcie etc.).

Z tych powodów producenci zazwyczaj nie podają czasu ładowania od 0 do 100 proc. szybkimi ładowarkami. Najczęściej pojawiający się zakres to 0-80 albo 10-80 proc. Ten ostatni Kia podaje w przypadku modelu EV6 – trwa to 18 minut. A w ciągu 5 minut można naładować baterię na tyle, żeby przejechać 100 km.

Oczywiście im mniejsza moc ładowania, tym baterie się mniej nagrzewają, a więc przez dłuższą część czasu mogą ładować się pełną możliwą mocą. Dobrze to widać na przykładzie modelu e-Niro. Z ładowarki 100 kW od 0 do 80 proc. auto ładuje się 54 minuty. Natomiast przy korzystaniu z ładowarki 50 kW nie, jak wskazywałby prosty rachunek matematyczny, 108 minut, lecz już tylko 75.

Czynnik 4: Ładowarka pokładowa

Do tej pory mówiliśmy o ładowaniu prądem stałym o mocy 22 kW lub wyższej. Ale każdy samochód elektryczny można ładować również prądem zmiennym, czyli dokładnie takim, jaki płynie w domowych gniazdkach – zarówno tych 230V, jak i 400V (potocznie zwanych „siłą”). Wówczas ładowanie odbywa się przy pomocy ładowarki pokładowej. Wiele osob myśli, że chodzi o ten kabel z „pudełkiem” z kontrolkami, ale tak nie jest. W rzeczywistości ładowarka pokładowa wbudowana jest w samochód i najczęściej ma moc 7,2 lub 11 kW. To oznacza, że z taką maksymalną mocą można ładować auto ze zwykłego gniazdka. Ale…

Przecież niemożliwe jest aby zwykłe gniazdko 230V dało nam moc 7, a tym bardziej 11 kW, prawda? Możemy uznać się za szczęściarzy, jeżeli realnie będzie to w okolicach 2 kW. A to oznacza, że bateria w takim EV6 ładowała się będzie prawie 40 godzin! Jak przyspieszyć ten proces? Montując tzw. wallboxa. Najlepiej kupić urządzenie razem z samochodem, zatwierdzone przez markę. Np. Kia Charge Home kosztuje niecałe 4000 zł, a w salonie można umówić nawet montaż.

Wallbox najczęściej korzysta z prądu trójfazowego, wówczas maksymalna moc w przypadku Kia Charge Home to 22 kW. Ale jeżeli mamy samochód z ładowarką pokładową o mocy 11 kW, to i będziemy ładowali się z mocą słabszego urządzenia. Czyli podłączając do Wallboxa Kię EV6 albo e-Niro będzie to 11 kW. To jednak… bardzo dobrze. Już tłumaczę dlaczego.

Czynnik 5: Im wolniej, tym… lepiej!

Statystyki, badania i doświadczenia dowodzą, że 60-70 proc. użytkowników samochodów elektrycznych ładuje je wyłącznie w domu, garażu, na podjeździe. Wówczas moc 11 kW jest optymalna, bo nie obciąża baterii i pozwala zachować jej pełną efektywność przez długie lata i setki tysięcy kilometrów. Co więcej, jeżeli wiemy, że będziemy jeździli po mieście, warto również ładować akumulatory do maksymalnie 80 proc. i nie dopuszczać do ich rozładowania poniżej 20 proc. Brzmi skomplikowanie? Spokojnie, zadba o to komputer samochodu. Ustawiacie tylko ładowanie do 80 proc. i po osiągnięciu tego pułapu ładowarka pokładowa po prostu się odłącza.

W przypadku e-Niro z baterią 64 kWh ładowanie WallBoxem od 20 do 80 proc. potrwa zaledwie 3,5 godziny. Po tym czasie nie trzeba wcale pamiętać – jak wiele osób sądzi – o wyjęciu wtyczki z gniazdka. Auto samo odetnie dopływ prądu. A na zgromadzonej energii przejedzie po mieście około 300 km latem i 250 km zimą (przy rozładowywaniu do 20 proc.). Czyli wystarczy nawet na tydzień! A prąd kosztował będzie jakieś 20 złotych!

Jeżeli będziemy chcieli pojechać gdzieś dalej, ustawiamy ładowanie akumulatorów do 100 proc. i tyle. Czas ładowania EV6 od 0 do 100 proc. z domowej ładowarki to 7 godzin i 20 minut. Zmieścimy się w nocnej taryfie, która trwa od 22:00 do 6:00. Koszt? Około 35 złotych, za które przejedziemy nawet 500 km. A w trasie doładujemy się z szybkich słupków. Nawet tych o mocy 350 kW. Zanim się przeciągniemy, wypijemy kawę i coś przekąsimy, akumulatory będą już pełne.

Reasumując, na codzień elektryki najlepiej ładować bez zbędnego pośpiechu, „domowym” prądem w niskiej cenie. A w drodze na wakacje korzystać z dobrodziejstw najnowszych i najszybszych ładowarek. Nawet takich o mocy 100 kW (w Polsce są ich już setki), które ładują EV6 od 0 do 100 proc. w zaledwie godzinę. Umówmy się, czasami nasz telefon albo laptop muszą spędzić przy ładowarce więcej czasu.

Udostępnij

facebookxmail

Powiązane

Obowiązkowe wyposażenie samochodu w Polsce i za granicą

Aktualności Przepisy i porady

Obowiązkowe wyposażenie samochodu w Polsce i za granicą

15 lipca, 2024

Samochody są jak domowe zwierzaki. Dają wiele radości, wspaniale jest z nimi obcować, a za kierownicą nie raz pozwalają zapomnieć…

Kia Niro – ekologiczny crossover (EV, HEV, PHEV)

Modele Niro EV Niro Elektryczny (EV) Plug-in Hybrid (PHEV) Hybrydowy (HEV) Ekologiczny Miejski SUV/Crossover Przepisy i porady

Kia Niro – ekologiczny crossover (EV, HEV, PHEV)

Oryginalna stylistyka, kompaktowe wymiary zewnętrzne i bardzo przestronne wnętrze. Porządne wyposażenie oraz trzy zelektryfikowane napędy do wyboru – hybryda, plug-in…

Nowa Kia Sorento. Diesel, hybryda czy może plug-in?

Aktualności Modele Sorento Plug-in Hybrid (PHEV) Hybrydowy (HEV) SUV/Crossover Technologia

Nowa Kia Sorento. Diesel, hybryda czy może plug-in?

28 czerwca, 2024

Ponad dwa miesiące temu zadebiutowała odświeżona Kia Sorento. Jedną z największy nowości był powrót diesla pod maskę. Teraz do oferty…