Close

Kia EV6. Szybsza od Ferrari, bardziej zaawansowana od Tesli

585 koni mechanicznych, przyspieszenie do setki w 3,5 sekundy i napęd na tył albo na wszystkie koła. Ponad 500 kilometrów zasięgu i tylko 18 minut ładowania od 10 do 80 proc. Do tego rozstaw osi większy niż w Sorento, ogromne wnętrze wykonane z materiałów odnawialnych, dwa bagażniki, zupełnie nowa jakość multimediów i nawigacja z rozszerzoną rzeczywistością wyświetlana na szybie czołowej. A na deser funkcja „agregatu”, gdy na przykład w domu zabraknie nam prądu. Oto wszystko, co wiemy o Kia EV6.

Najpierw zaprezentowano nową platformę, na której ma powstać cała gama elektrycznych Kii przyszłości (przeczytacie o niej TUTAJ). Potem pokazano pierwsze, tajemnicze zdjęcia przedstawiające tylko zarys sylwetki, nietypowych reflektorów i lamp. W końcu, w połowie marca, pokazano auto w pełnej krasie, ale skupiono się na jego designie, oszczędzając nam szczegółów technicznych (ten materiał znajdziecie W TYM MIEJSCU). W końcu przyszedł czas na pełną prezentację. Z liczbami. Z konkretami. A przede wszystkim – z wieloma zaskoczeniami.

Wnętrze wielkie jak w Sorento i multimedia z przyszłości 

468 cm długości to 20 cm więcej niż w przypadku Sportage’a i tylko 13 cm mniej niż mierzy nowe Sorento. Czyli mamy coś pomiędzy tymi dwoma modelami. Ale już rozstaw osi Kii EV6 to 290 cm, czyli o 8,5 cm więcej niż w Sorento i aż 23 cm więcej, niż w Sportage! Do tego jest szerzej i niżej niż w przypadku tego drugiego. To oznacza, że mamy bardziej sportową sylwetkę, ale z niesamowicie przestronnym wnętrzem. Baterie ukryto w podłodze, silniki są kompaktowe, więc udało się maksymalnie wykorzystać przestrzeń. I zmieścić dwa bagażniki. Ten z tyłu ma 520 litrów pojemności (aż 1300 po złożeniu tylnych foteli), ale jest jeszcze drugi – pod przednią maską. W wersji z napędem na tylną oś mieści 52 litry, czyli – w praktyce – walizkę kabinową lub większy plecak. Jak szybko pewnie policzyliście EV6 łącznie może oferować 572 l pojemności w dwóch bagażnikach. 

Wnętrze wykonano z materiałów po recyklingu, ale specjalnie przetworzonych, żeby pozostały miłe w dotyku, miały ciekawą fakturę i po prostu były premium. I tak np. do wykonania niektórych elementów wnętrza wykorzystano specjalnie preparowany i przygotowany plastik z około 100 butelek PET. W niektórych miejscach ma ciekawy, trójwymiarowy wzór. Zastosowanie nowatorskich technologii i materiałów pozwoliło też zaprojektować wyjątkowo smukłe przednie fotele. Całość wygląda minimalistycznie, ale bardzo nowocześnie i elegancko. Bardzo jestem ciekaw, jak będzie na żywo. 

Możemy być pewni nowej jakości obsługi. Dwa 12-calowe ekrany będą zakrzywione i będą otaczały kierowcę. Otrzymają nowy interfejs, zaprojektowany z myślą o elektrykach. Pokryto je specjalną powłoką „odporną” na refleksy słoneczne, dzięki czemu mają być doskonale czytelne w każdych warunkach. Head-up display na przedniej szybie będzie znacznie większy niż obecnie i będzie wyświetlał wskazania z nawigacji wzbogacone o rozszerzoną rzeczywistość. Czyli będzie nanosił wskazania z navi dokładnie na miejsce, w którym aktualnie się znajdujemy. Np. wskazywał na przedniej szybkie zjazd z ronda tak, jakbyśmy te strzałki mieli „namalowane” na asfalcie przed autem. Oprócz tego oczywiście head-up display pokaże wskazania z systemów wsparcia kierowcy (np. kiedy możemy bezpiecznie zmienić pas), multimediów etc.

Znany z innych modeli system UVO Connect zostanie rozbudowany.  Pokazywał będzie wiele informacji w czasie rzeczywistym, na przykład wolne ładowarki w okolicy, wraz z ceną ładowania u konkretnego dostawcy. 

Całości dopełni audio premium sygnowane przez firmę Meridian i zaprojektowane specjalnie z myślą o Kia EV6. Będzie miało 14 głośników i funkcję Active Sound Design (ASD). W dużym skrócie, odpowiadała ona będzie za wytworzenie dźwięków imitujących prędkość auta. Żeby kierowca „słyszał”, jak szybko jedzie. Będzie można regulować poziom ASD lub całkowicie go wyłączyć.

Kompaktowe baterie, krótkie ładowanie, ogromny zasięg

Samochód oferowany będzie z akumulatorami o dwóch pojemnościach: 58 kWh lub 77,4 kWh. Minimalny zasięg to 380 km dla wersji z napędem na cztery koła, a maksymalny – przynajmniej 510 km w wersji z napędem na tył.

Tak duże, w stosunku do wielkości auta i nominalnej pojemności baterii zasięgi, to skutek kilku rzeczy. Silniki elektryczne są efektywniejsze o kilka procent, znacznie poprawiono działanie rekuperacji i wydajność pompy ciepła. Dzięki niej przy minus siedmiu stopniach na zewnątrz możliwe jest osiągnięcie 80 proc. zasięgu, jaki normalnie auto pokonałoby przy temperaturze 25 stopni. Z kolei rekuperacja ma nie tylko kilka trybów pracy, które zmienia się łopatkami przy kierownicy (tak samo, jak np. w e-Niro i e-Soulu), ale także inteligentny tryb automatyczny (i-PEDAL). Współpracuje on m.in. z przednim radarem. Gdy np. samochód przed nami zwolni przed skrzyżowaniem, system samodzielnie wyhamuje nasze EV6 aż do całkowitego zatrzymania. Łagodnie i bezpiecznie, odzyskując przy tym maksimum energii. W ogóle nie musimy tu dotykać pedału hamulca.  

Kia EV6 udowadnia też, że duży zasięg nie musi oznaczać konieczność podpinania auta do prądu na długie godziny. 800-voltowy system ładowania pozwala napełnić mniejszy akumulator od 10 do 80 proc. w ciągu zaledwie 18 minut. Uzupełnienie prądu na przejechanie każdych 100 km trwa zaledwie 4,5 minuty! Oczywiście możliwe jest ładowanie instalacjami 400V, wówczas specjalny wbudowany konwerter zamienia napięcie na 800V. W przypadku ładowania w domu prądem trójfazowym, możemy ładować z maksymalną mocą 11 kW, co oznacza że nawet wersję z większą baterią napełnimy w 8-9 godzin. Czyli w ciągu nocy, w tańszej taryfie. 

Na deser dwie ciekawostki. EV6 może ciągnąć przyczepę o wadze do 1600 kg. Ale wówczas musimy podpiąć auto do prądu zanim poziom naładowania baterii spadnie poniżej 35 proc. Druga nowość to funkcja V2L (vehicle-to-load), która czyni z Kii mobilny agregat o mocy 3,6 kW. Po podpięciu samochodu do domowej sieci, może on „oddawać” zgromadzoną w akumulatorach energię elektryczną. Oczywiście o napięciu 230V. Te 3,6 kW wystarczą, by oświetlić dom, obsłużyć klimatyzację czy telewizor. I to przez wiele godzin.

Niesamowite osiągi i różne napędy

Tu się dopiero dzieje! Nie dosyć, że Kia EV6 będzie dostępna z akumulatorami o różnej pojemności, to jeszcze będzie miała pięć wersji silnikowych (choć bardziej pasuje określenie „mocowych”) i dwa rodzaje napędu – na tył lub na cztery koła. Przy czym AWD w każdym przypadku realizowany będzie przez dwie jednostki – jedną umieszczoną przy przedniej osi samochodu, a drugą przy tylnej. 

Podstawowa wersja będzie miała napęd na tył (RWD), silnik o mocy 170 KM i akumulator o pojemności 58 KWh. Decydując się na większą baterię (77,4 kWh) dostaniemy również mocniejszy motor o mocy 217 koni.

Stopień wyżej w hierarchii będzie wersja AWD. W jej przypadku również będziemy mieli dwa warianty do wyboru. Z baterią 58 KWh motory będą miały łącznie 234 KM, zaś w przypadku większego akumulatora ich moc wzrośnie do 325 KM.

Topowa odmiana EV6 GT również będzie miała dwa silniki (czyli napęd AWD), ale mocniejsze. Razem dadzą niesamowite 585 koni, które rozpędzą auto do setki w zaledwie 3,5 sekundy. Zaś maksymalnie GT pojedzie imponujące 260 km/h. To dokładnie tyle, co Porsche Taycan Turbo S! A żeby było jeszcze ciekawiej, najmocniejsza odmiana dostanie… szperę! Czyli mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu. To sugeruje, że Kia myśli o EV6, jako o aucie sportowym, gwarantującym frajdę z jazdy po torze. Sugestią, że auto będzie nadawało się do szaleństw, jest też filmik, na którym EV6 łoi skórę m.in. Ferrari Californii, Lamborghini Urusowi i Porsche 911:

EV6 GT będzie sprzedawany wyłącznie z większą baterią i na jednym ładowaniu przejeżdżał będzie 400 kilometrów.

Najistotniejsza w tym wszystkim wydaje mi się różnorodność oferty. Każdy znajdzie tu dla siebie coś odpowiedniego, bo łącznie mamy aż pięć wersji do wyboru. EV6 ma jeździć głównie po mieście? RWD z baterią 58 kWh wystarczy. Interesuje Cię przede wszystkim jak największy zasięg? Bierzesz RWD z baterią 77,4 kWh? A może pragniesz głównie emocji? W GT poczujesz się, jak w Porsche. A jeżeli szukasz złotego środka, to bierzesz np. AWD z większą baterią, masz 325 koni i 490 km zasięgu. Dla każdego, coś elektrycznego. 

W zasadzie już sam się poprowadzi

Już przy okazji premiery nowego Sorento Kia udowodniła, że umie w systemy wspomagania kierowcy. Szczególnie za sprawą Asystenta Jazdy Autostradowej. Do EV6 trafiła jego najnowsza generacja z poziomem autonomii 2,5 (tym samym, co w Teslach). Co to oznacza w praktyce? Że na przykład wystarczy włączyć kierunkowskaz, a samochód sam zmieni pas ruchu! Oczywiście uprzednio sprawdzi, czy jest to możliwe i bezpieczne.  W przypadku, gdy sąsiadujący samochód będzie jechał zbyt blisko, system HDA 2.5 pomoże dostosować tor jazdy EV6 tak, aby uniknąć ewentualnej kolizji.  

Na pokładzie znajdziemy też system, który nie pozwoli dzieciom otworzyć drzwi, gdy z tyłu nadjeżdżał będzie inny pojazd. Jest też funkcja autonomicznego parkowania i wyjeżdżania z miejsca parkingowego. Wszystko to ma działać jeszcze lepiej, płynniej i skuteczniej. A wszystkie ostrzeżenia i manewry, za które odpowiada autonomia, będą szczegółowo obrazowane na wyświetlaczach i na head-up display. 

Z tego wszystkiego można wyciągnąć wniosek, że Kia EV6 w dużej mierze będzie samochodem autonomicznym. I całkowite puszczenie kierownicy na autostradzie nie będzie możliwe tylko z jednego powodu – ponieważ nie pozwalają na to przepisy. 

Kiedy będzie można ją kupić?

Być może w poszczególnych kategoriach są samochody elektryczne lepsze od EV6. Np. jeszcze szybsze (Rimac). Albo mają jeszcze trochę większe zasięgi (Tesla Model 3 Long Range). Ewentualnie może będą miały jeszcze przestronniejsze wnętrza. Ale wygląda na to, że Kia jest pierwszym elektrykiem nowej generacji. Elektrykiem kompletnym. Łączącym emocje z przestronnością, osiągi z zasięgiem, nowoczesne technologie z troską o środowisko, zaawansowaną autonomię z jakością i wygodą.

Samochód pojawi się w polskich salonach w październiku, ale ceny mamy poznać lada chwila. Kia Polska zapewnia, że pełen cennik ogłoszony zostanie jeszcze w kwietniu i od razu będzie można składać zamówienia.  

Kia planuje, że już w 2025 r. aż 20 proc. jej całkowitej sprzedaży będę stanowiły auta elektryczne. Jeżeli kolejne modele będą prezentowały się tak, jak EV6, to myślę że osiągnięcie tego celu nie będzie niczym specjalnie trudnym. Szczególnie, że w ciągu kolejnych pięciu lat  na drogi ma wyjechać jeszcze sześć innych modeli Kia zbudowanych na platformie E-GMP. 

Ale to do EV6 już zawsze będzie należał tytuł auta, które zmieniło oblicze Kii i otworzyło nowy rozdział w historii marki. Rozdział, który z pewnością wiele marek będzie próbowało kopiować.

A jeżeli macie jeszcze wolnych 15 minut i 27 sekund, to zapraszam Was na materiał video z premiery EV6:

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zgoda na przetwarzanie danych osobowych

Zgoda marketingowa