Kia Sportage 2025/2026 – którą wersję wybrać? Przewodnik po silnikach i wyposażeniu

Szukasz idealnej Kii Sportage? Porównujemy silniki 1.6 T-GDI, hybrydy HEV oraz PHEV. Sprawdź, która wersja wyposażenia – od M po GT-Line – będzie dla Ciebie najlepsza!

Kia Sportage 2025/2026 – którą wersję wybrać? Przewodnik po silnikach i wyposażeniu

    Spis treści:

Cztery silniki, dwa rodzaje napędu, trzy różne skrzynie biegów, cztery wersje wyposażenia, kilka pakietów z opcjami, pięć wzorów felg w rozmiarze od 17 do 19 cali, dziewięć kolorów nadwozia i pięć różnych tapicerek foteli. Nawet jeżeli już wiemy, że chcemy kupić Kię Sportage, to możemy mieć dylemat, jaką konfigurację konkretnie wybrać. Wszystko zależy od tego, do czego ma służyć auto. I ile kosztować.

Nie jest tajemnicą, że wybierając nowy samochód najczęściej kierujemy się czynnikami finansowymi – czy to ceną całościową, czy ratą leasingu bądź kredytu. Zastanawiamy się, jak skonfigurować auto, żeby nie przestrzelić z budżetem, a z drugiej strony – żeby spełniło nasze wymagania i oczekiwania. Kia Sportage oferuje 4 główne wersje wyposażenia, które dzięki pakietom takim jak Smart czy Anniversary, pozwalają na stworzenie niemal 40 unikalnych konfiguracji. Pal licho, jeżeli wiecie, czego chcecie. Ale jeżeli nie do końca, to może przyda się Wam ten materiał.

Nowa Kia Sportage po liftingu – co się zmieniło w najpopularniejszym SUV-ie?

Tego samochodu chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Uchodzi za wzór kompaktowego SUV-a i jako taki cieszy się ogromną popularnością. Regularnie okupuje pierwszą dziesiątkę najchętniej kupowanych przez Polaków modeli, a w segmencie C-SUV zawsze zajmuje 1. lub 2. miejsce na podium. Na Kawiarni znajdziecie testy Kii Sportage w zasadzie każdej wersji silnikowej, a do tego różne porównania, zestawienia, a nawet raporty zużycia paliwa.

Samochód w połowie ubiegłego roku przeszedł solidny lifting. Zmieniono mu nie tylko „spojrzenie”, ale też materiały we wnętrzu, dorzucono lepsze wyposażenie, poprawiono multimedia i zmodernizowano silniki. Do wyboru są cztery:

  • Benzynowy 1,6 T-GDI o mocy 150 KM
  • Benzynowy 1,6 T-GDI o mocy 180 KM
  • Hybryda klasyczna (HEV) o mocy 239 KM
  • Hybryda plug-in (PHEV) o mocy 288 KM

Tylko 180-konna benzyna ma w standardzie napęd na cztery koła, 150-konna nie ma go w ogóle, a w hybrydach jest opcjonalny – wymaga dopłaty 11 200 zł.

Tylko najtańsza podstawowa wersja ma sześciobiegową skrzynię manualną. Dopłata do siedmiobiegowego i dwusprzęgłowego automatu 7DCT to w tym wypadku 13 000 zł. Mocniejszy 180-konny benzyniak z AWD ma go w standardzie. W hybrydach zastosowano natomiast klasyczny sześciobiegowy automat 6AT.

Poziomy wyposażenia teoretycznie są cztery: M, L, Business Line oraz GT-Line. Ale do M można dokupić pakiet Smart, co czyni go wersją pośrednią pomiędzy M i L. Zaś do L można dokupić specjalny pakiet Anniversary, dzięki czemu zbliża się ona pod kątem wyposażenia do Business Line. Zatem tak naprawdę wersji jest sześć. Albo nawet siedem, jeżeli uwzględnimy fakt, że do Business Line można dokupić pakiet Drive Wise, który w zasadzie robi z niej najbogatsze GT-Line, tylko w bardziej eleganckim, a nie sportowym wydaniu. 

Kolory nadwozia? Dziewięć. Nad nimi rozwodził się nie będę, bo to rzecz gustu. Dodam jedynie, że w wersji GT-Line lakier metalizowany otrzymujesz w standardzie. Dopłata 3300 zł pojawia się tylko wtedy, gdy zamarzysz o efektownym, dwukolorowym nadwoziu z czarnym dachem.

Felgi – zależnie od wersji – mają od 17 do 19 cali, łącznie jest pięć wzorów. Najmniejsze „siedemnastki” są tylko w wersjach M i L jednak różnią się wzorem w zależności od rodzaju napędu i wersji. „Osiemnastki” są dostępne jako opcja do wersji L, za jedyne (!) 1500 zł za komplet lub są standardem dla wersji specjalnej Anniversary i wersji Business Line dla klasycznych silników spalinowych lub pełnej hybrydy. „Dziewiętnastki” – tylko w GT-Line oraz w PHEV Business Line.

Jeżeli chodzi o tapicerkę foteli, to w M jest ona materiałowa, a w wersji L materiałowo-skórzana (skóra jest tutaj wegańska). Obie utrzymane w ciemnej tonacji. W przypadku Business Line mamy już tapicerkę skórzano-zamszową i możemy wybrać pomiędzy kolorem czarnym, a beżowym. W topowej odmianie GT-Line wyboru nie ma, ale jest niepotrzebny, bo to bardzo ładne połączenie ciemnego i jasnego materiału w wydaniu skórzano-zamszowym.

I jak to wszystko teraz  ze sobą dobrze połączyć i pogodzić, żeby było dobrze? Wszystko zależy od Waszych oczekiwań. Ja wybrałem cztery scenariusze.

Kia Sportage M z pakietem Smart – najbardziej opłacalny wybór dla rodziny  

135 500 zł za bazową wersję tak przestronnego i  rodzinnego SUV-a brzmi naprawdę dobrze. Choć 150 KM nie czyni z niego demona prędkości, to do codziennej jazdy wystarcza z nawiązką. . Manualna przekładnia to ukłon w stronę kierowców, którzy lubią mieć bezpośredni wpływ na pracę napędu i cenią tradycyjne rozwiązania. Dla wielu z nas to właśnie „manual” kojarzy się wciąż z większym zaangażowaniem i pełnym panowaniem nad samochodem.

Doradzam natomiast gorąco dołożenie do wersji M pakietu Smart. Kosztuje tylko 3000 zł, ale dostajemy w nim wyposażenie warte 5000 zł. Co więcej, przy odsprzedaży te pieniądze na 100 proc. Wam się zwrócą i jednocześnie dużo łatwiej sprzedacie auto, bo będzie wyposażone dodatkowo w podgrzewane fotele i kierownicę, fotochromatyczne lusterko wsteczne, klimatyzację automatyczną dwustrefową z nawiewami dla drugiego rzędu i czujnik deszczu. To elementy znacząco podnoszące komfort podróżowania. 

Jak M-ka ma Smarta, to jest już naprawdę przyzwoicie wyposażonym wozem. Ma nawet dostęp bezkluczykowy, kamerę cofania, przednie i tylne czujniki parkowania, reflektory i lampy tylne w technologii LED, składane elektrycznie lusterka, skórzaną kierownicę, a nawet duże, ponad 12-calowe multimedia z nawigacją, bezprzewodowym Apple CarPlay i Android Auto, usługami online, aktualizacją w chmurze OTA etc.

Mówiąc krótko, wersja budżetowa to Sportage 1,6 T-GDI 150 KM w wersji M+Smart za 138 500 zł.  Biorąc pod uwagę wyposażenie, wielkość auta, dopracowane detale i 7-letnią gwarancję, to moim zdaniem bardzo dobra oferta. Ma wszystko, czego potrzebujecie do komfortowego przemieszczania się z punktu A do punktu B – w przyjemny, zrównoważony i bardzo przewidywalny sposób.

Kia Sportage Hybrid (HEV) czy Plug-in (PHEV)? Najlepszy napęd do miasta

Jeżeli Sportage przez zdecydowaną większość czasu będzie użytkowany głównie w warunkach miejskich, a tylko sporadycznie będzie wyjeżdżał w dłuższe trasy, to bez zastanowienia polecam Wam hybrydę. Którą? To już zależy.

HEV powinni wybrać Ci, którzy nie mają własnego garażu, podjazdu, czy miejsca parkingowego z przyłączem elektrycznym. Mówiąc krótko – nie mają gdzie ładować akumulatora. W hybrydzie klasycznej się tego nie robi. „Produkuje” ona energię np. podczas hamowania (tzw. rekuperacja), która następnie wykorzystywana jest do przyspieszania lub jazdy ze stałą prędkością. Nowoczesne hybrydy w warunkach dużego ruchu potrafią nawet 80 proc. czasu jeździć tylko na prądzie. W przypadku Sportage’a realne średnie zużycie paliwa w mieście to zaledwie 5-6 litrów, choć mnie samemu udawało się schodzić nawet poniżej wartości 5 litrów.

Do tego auto w standardzie ma klasyczną automatyczną skrzynię biegów, która bardzo płynnie pracuje, szczególnie przy ruszaniu. HEV hamuje rekuperacyjnie, co ogranicza konieczność używania hamulca nożnego. Znacznie mniej zużywają się hamulce, co też nie jest bez wpływu na koszty eksploatacji w dłuższej perspektywie.

Wersję PHEV powinni rozważyć Ci, którzy mają gdzie ładować auto i dla których jednocześnie kwestie finansowe są mniej istotne, a bardziej liczą się względy ekologiczne i komfort jazdy. Sportage plug-in ma spory akumulator trakcyjny (13,8 kWh), który po naładowaniu zapewnia nawet 90 km jazdy wyłącznie na prądzie. W ciszy, płynnie, bez grama spalin i bardzo tanio. Ładując auto do pełna w taryfie nocnej, za prąd zapłacimy  około 15-16 zł. To oznacza, że przejechanie 100 km po mieście kosztowało będzie 17-18 zł, czyli równowartość trzech litrów benzyny. A co, gdy akumulator się rozładuje? Wówczas Sportage PHEV będzie jeździł jak zwykła hybryda. Niemniej jest prawie 200 kg cięższy od wersji HEV, więc zużycie paliwa, w szczególności na autostradach, będzie wyższe.

Reasumując, hybryda to świetny wybór, gdy jeździmy przede wszystkim po mieście, kręcimy się wokół przysłowiowego komina. Pozwala nie tylko oszczędzać paliwo, ale także wydatki na części eksploatacyjne, jak choćby hamulce. Do tego jest bardziej komfortowa, szczególnie w przypadku PHEV.

Najtańszy HEV w wersji M kosztuje 165 400 zł – zaledwie 5700 zł więcej niż benzynowa wersja 1.6 T-GDI 180 KM, a z wyposażenia ma już część tego co jest oferowane w pakiecie Smart (automatyczna klimatyzacja i czujnik deszczu). Ale nie ma napędu na cztery koła. I szczerze mówiąc w samochodzie, który jeździ po mieście, AWD jest zbędne. Zamiast niego wolałbym dopłacić do wersji wyposażenia L. 

PHEV to już znacznie większy wydatek – dopłata do HEV wynosi 27 200 zł. Dlatego, jak wspomniałem wcześniej, to dobry wybór dla tych, którzy nie liczą tak dokładnie każdego grosza, ale cenią sobie komfort, ciszę, a i względy ekologiczne nie są im obojętne.  

Kia Sportage na autostradę – dlaczego warto wybrać silnik 1.6 T-GDI 180 KM lub HEV z napędem AWD?

Sportage to na tyle przestronne, komfortowe, dobrze wyciszone auto, że często wybierane jest jako podstawowy środek transportu przez rodziny, które nie mogą usiedzieć w miejscu. Jak nie weekend na Mazurach, to święta u teściów, wypad w góry na majówkę, ferie na nartach w Austrii, wakacje w Czarnogórze itd. W takim wypadku polecam dwa warianty.

Sportage 1.6 T-GDI 180 KM AWD albo HEV AWD. Bo w długich podróżach potrzebujemy przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa. A bezpieczeństwo to nie tylko poduszki powietrzne, lecz także napęd na cztery koła (lepsza trakcja, szczególnie w warunkach zimowych albo podczas deszczu). Bezpieczeństwo to również konie mechaniczne, które pozwalają nam sprawniej i szybciej wyprzedzić. Bezpieczeństwo to zaawansowane systemy ADAS rozszerzone o asystenta jazdy po autostradzie HDA, który utrzymuje nas na pasie ruchu, hamuje, przyspiesza i po prostu ułatwia jazdę.

Tańsza opcja „podróżnicza” to Sportage 1.6 T-GDI 180 KM AWD. Auto kosztuje 159 700 zł za wersję M, ale pamiętajcie przynajmniej o pakiecie Smart! Bardzo dobra oferta, biorąc pod uwagę fakt, że mamy napęd na cztery koła i skrzynię 7DCT. 

Taka konfiguracja zapewnia optymalną dynamikę do sprawnego poruszania się z rodziną – przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 9,8 sekundy, co w zupełności wystarcza do bezpiecznych manewrów na trasie. Jeżeli jednak oczekujecie lepszych osiągów to  lepiej pod tym względem wypada HEV AWD, który setkę robi w 8,1 sekundy, ale też kosztuje 16 900 zł więcej. Odwdzięczy się jednak mniejszym zużyciem paliwa.

Jeśli Waszym żywiołem są głównie długie trasy, wersja PHEV AWD może nie być najbardziej optymalnym wyborem. Po pierwsze, kosztuje dużo więcej niż HEV AWD, a osiągi ma tylko nieznacznie lepsze (7,8 sekundy do 100 km/h). Po drugie, zużywa więcej paliwa na autostradach i drogach szybkiego ruchu, bo waży prawie 200 kg więcej. I po trzecie – ma o 10 litrów mniejszy od HEV zbiornik paliwa (gdzieś przecież musiał się zmieścić większy akumulator trakcyjny), co w trasie może być dość istotnym czynnikiem.

Złoty środek: Kia Sportage L Anniversary – dlaczego to najczęściej wybierana konfiguracja?

A co jeśli jeździcie i po mieście, i w trasę? Jeżeli nie chcecie za dobrego wyposażenia, ale też nie może być za słabe? Jeżeli nie chcecie wydawać za dużo, ale też odpadają wersje z samego dołu cennika?

Moim zdaniem najbardziej optymalną pod każdym względem konfiguracją Sportage’a jest HEV z wyposażeniem L + Anniversary. Do wyboru, zależnie od Waszych potrzeb – AWD albo tylko z napędem na przednią oś.

Taka wersja zaspokoi potrzeby zdecydowanej większości klientów. Jest bardzo ekonomiczna podczas codziennego użytkowania, idealnie nadaje się na dalsze wypady, do jej dynamiki nie można mieć żadnych zastrzeżeń, a wyposażenie L + Anniversary obejmuje absolutnie wszystko, czego potrzebujecie do komfortowego życia.

W standardzie „L” jest wszystko to, co we wspomnianym wcześniej M + Smart, a także m.in. przyciemniane szyby tylne, dwa gniazda USB-C dla pasażerów tylnej kanapy, elektrycznie regulowane przednie fotele, tapicerka materiałowo-skórzana, indukcyjna ładowarka do telefonu, łopatki przy kierownicy do sterowania siłą rekuperacji, klimatyzacja trójstrefowa oraz system monitorowania martwego pola z automatyczną korektą toru jazdy oraz ruchu pojazdów podczas cofania z funkcją automatycznego zatrzymania (BCA).

Do tego warto dokupić za 5000 zł wspomniany pakiet Anniversary, który zawiera dodatkowe wyposażenie warte 10 000 zł. Wówczas nasz „złoty środek” będzie miał, 18-calowe felgi, kameralne oświetlenie wnętrza, 12,3-calowe zegary cyfrowe, 10-calowy kolorowy wyświetlacz Head-up Display, elektryczną klapę bagażnika i lakierowaną na czarno osłonę chłodnicy.

Przyznacie sami, że trudno oczekiwać od kompaktowego SUV-a czegoś więcej. Oszczędna i dynamiczna hybryda, świetne wyposażenie, bardzo przestronna i komfortowa kabina, prawie 600-litrowy bagażnik, a to wszystko za 179 400 zł. 

Kia Sportage GT-Line oraz Business Line – czy to alternatywa dla marek premium?

Czasami chcemy jeździć w luksusie, ale nie chcemy przy tym rzucać się w oczy. Zależy nam na komforcie przez duże „K”, ale nie zamierzamy wkurzać szefa, sąsiadów, pracowników, czy byłej żony. Nie potrzebujemy znaczka marki premium na masce i kierownicy, żeby poczuć się lepiej. Wyznajemy zasadę, że pieniądze lubią ciszę. W takim scenariuszu mamy wybór: Sportage w bardziej eleganckim wydaniu Business Line + pakiet Drive Wise albo usportowione GT-Line, zamykające cennik.

GT-Line będzie bardziej przykuwało spojrzenia, bo ma nieco inne zderzaki i dużo lakierowanych na czarno elementów ozdobnych nadwozia. Do tej wersji możemy już tylko zamówić dwukolorowe nadwozie (za 3300 zł) i elektronicznie sterowane zawieszenie (4000 zł). W opcjach jest też szklany dach (4000 zł). I to wszystko. Cała reszta jest w standardzie, za który w markach premium trzeba słono dopłacać:

  • Skórzano-zamszowa tapicerka
  • Elektrycznie regulowane fotele z pamięcią
  • Elektryczna klapa bagażnika
  • 10-calowy wyświetlacz Head-up
  • Podgrzewane i wentylowane fotele przednie
  • Inteligentne reflektory adaptacyjne
  • Kluczyk cyfrowy
  • Kamery 360 stopni i boczne czujniki parkowania
  • System audio Harman Kardon
  • Komplet najnowocześniejszych systemów ADAS, łącznie z asystentem jazdy po autostradzie HDA2, który potrafi nawet automatycznie zmieniać pasy ruchu.

Jak w konfiguratorze postawimy „ptaszka” przy każdej możliwej opcji, to GT-Line kosztował będzie od  202 300 zł za wersję 1.6 T-GDI 7DCT 150 KM z napędem na przód do 253 100 zł za PHEV-a z napędem na cztery koła.

Alternatywą może być bardziej elegancka z wyglądu wersja Business Line z pakietem Drive Wise (w zależności od napędu 6500-7000 zł ekstra). Do niej nie zamówimy jednak elektronicznie sterowanego zawieszenia, dwukolorowego nadwozia czy nagłośnienia Harman Kardon. Fotele w Business Line obszyto zamszem i naturalną skórą! I nadal jest tańsza od GT-Line. Z pakietem Drive Wise, lakierem metalizowanym i szklanym dachem kosztuje od 189 300 zł (wersja 1.6 T-GDI 7DCT 150 KM) do 242 100 zł za PHEV-a AWD. 

Możecie powiedzieć, że kwoty rzędu 200-250 tys. zł za kompaktowego SUV-a Kii to bardzo dużo. Tyle, że mamy tutaj wyposażenie premium i jakość premium, za jakie marki premium żądają w tym segmencie przynajmniej 100 tys. zł więcej.

Udostępnij

facebookxmail

Powiązane

Kia wymienia prawie całą swoją gamę. W dwa lata!

EV5 EV2 K4 PV5 Aktualności EV3 EV4 EV6 i EV6 GT EV9 Niro EV Picanto XCeed Stonic Niro Sportage Elektryczny (EV) Plug-in Hybrid (PHEV) Spalinowy SUV/Crossover Hatchback Kombi

Kia wymienia prawie całą swoją gamę. W dwa lata!

10 lutego, 2026

Pod koniec 2026 roku Kia będzie miała w ofercie 15 różnych modeli, a uwzględniając ich wersje nadwoziowe – aż 20.…

Europa: Dwa razy więcej elektryków niż diesli!

EV5 EV2 PV5 Kia i rynek Aktualności EV3 EV4 EV6 i EV6 GT EV9 Elektryczny (EV) Plug-in Hybrid (PHEV)

Europa: Dwa razy więcej elektryków niż diesli!

31 stycznia, 2026

To wydarzenie przejdzie do historii polskiej motoryzacji. W 2025 r. po raz pierwszy zarejestrowano u nas więcej nowych samochodów elektrycznych…

Kia EV3, EV4 i EV5 w wersjach GT. Więcej mocy, trakcji, dźwięku i emocji

EV5 Aktualności EV3 EV4

Kia EV3, EV4 i EV5 w wersjach GT. Więcej mocy, trakcji, dźwięku i emocji

25 stycznia, 2026

Po EV6 i EV9, Kia wprowadza do oferty trzy nowe modele elektryczne ze znaczkiem GT – kompaktowego crossovera EV3 GT,…