Jedno auto na minutę. Tak dobrze sprzedaje się Kia w Europie

Całkowite odświeżenie gamy modelowej i rosnący popyt na samochody z wtyczką mocno rozpędziły markę Kia. Dzięki temu stała się ona najszybciej rozwijającą się marką motoryzacyjną z pierwszej dziesiątki w Europie. Szczególnie spektakularny był maj – gdy cały europejski rynek wzrósł o zaledwie 3,6%, Kia odnotowała wzrost aż o 14,9%, rozwijając się niemal czterokrotnie szybciej niż konkurencja. Dobra passa była kontynuowana też w czerwcu kiedy to wzrost wyniósł 15,8% rok do roku. Średnio w pierwszym półroczu 2026 roku z europejskich salonów Kia co godzinę wyjeżdżało ponad 66 nowych aut.

Jedno auto na minutę. Tak dobrze sprzedaje się Kia w Europie

    Spis treści:

290 697 – dokładnie tyle nowych samochodów marki Kia zostało zarejestrowanych od początku stycznia do końca czerwca 2026 roku w krajach Unii Europejskiej, EFTA (Norwegia, Szwajcaria, Islandia i Lichtenstein) oraz w Wielkiej Brytanii. Przełożyło się to na wyraźny wzrost udziału rynkowego marki – w całej Europie wzrósł on z 3,9% do 4,3%, a w samej Unii Europejskiej z 3,6% do 4,1%.

Dane statystyczne ACEA, czyli stowarzyszenia zrzeszającego największych producentów samochodów obecnych w Europie, czarno na białym dowodzą, że pod względem wolumenu sprzedaży Kia wyprzedziła w pierwszym półroczu m.in. Hyundaia, Seata razem z Cuprą, Opla, Citroena, Dacię, czy Forda. Na 38. sklasyfikowanych w rankingu marek zajęła bardzo dobre 9. miejsce.

O ile cały europejski rynek motoryzacyjny w czasie tych sześciu pierwszych miesięcy 2026 roku urósł o 6,1 proc., to Kia poprawiła swój wynik o 6,9 proc. Przy czym wyraźny i zdecydowany skok rejestracji nastąpił w maju i czerwcu – odpowiednio o 14,9 i 15,8 proc. I nie jest to przypadek.

Odświeżona gama modelowa zrobiła swoje

Nie sposób nie powiązać wzrostu zainteresowania klientów nowymi modelami Kia z faktem, że marka odnowiła w zasadzie całą gamę i nadała swoim autom znacznie bardziej charakterystyczny design. Do salonów w ostatnich miesiącach wjechały zupełnie nowe modele, takie jak K4 w wersjach hatchback i kombi, miejskie i świetnie przyjęte przez rynek EV2 oraz nazywane „elektrycznym Sportage’m” EV5. Do tego gruntowną modernizację przeszedł popularny na wielu rynkach miejski crossover Stonic.

Ponadto niesłabnącym zainteresowaniem cieszą się modele, które głęboki lifting -obejmujący nie tylko wygląd zewnętrzy, ale także wnętrza i aspekty techniczne – przeszły wcześniej – pod koniec 2024 i w 2025 roku. Mam na myśli przede wszystkim Sportage’a czy Sorento, ale także EV6. Nie możemy też zapomnieć o EV3 i EV4.

A to nie koniec, bo za chwilę w statystykach ACEA ujęte zostaną kolejne nowe lub zmodernizowane modele Kia. I to nie byle jakie, bo jest to m.in. druga generacja Seltosa, który na większości rynków zadebiutował w lipcu i ma szansę mocno namieszać w segmencie kompaktowych, ale na wskroś rodzinnych SUV-ów. Niemal równocześnie z nim do salonów marki wjechał produkowany na Słowacji, mocno zmieniony XCeed. A dosłownie na dniach zadebiutuje jeszcze gruntownie odświeżone Niro.

W ten sposób w bardzo krótkim czasie Kia zafundowała kurację odmładzającą całej swojej gamie. I co ważne, kuracja ta nie sprowadza się tylko do upiększania świateł i nadwozi, ale polega też na poprawianiu aut od strony technicznej, wprowadzeniu nowych technologii czy jeszcze wyższej jakości  materiałów. Warto jednak wspomnieć, że jednocześnie marka pozostaje wierna dwóm swoim kluczowym zasadom.

Po pierwsze, nie ulega bezmyślnie modzie na „ekranozę”, ale łączy nowoczesne multimedia z intuicyjną obsługą przy pomocy klasycznych przycisków i pokręteł. Po drugie zaś, realizuje obietnicę złożoną klientom kilka lat temu – oferuje modele ze wszystkimi możliwymi rodzajami napędów:

  • od benzynowych,
  • przez silniki diesla (Kia Sorento),
  • hybrydy klasyczne (Kia Niro, Sportage, Sorento),
  • hybrydy plug-in (Kia Sorento i Sportage),
  • aż po samochody elektryczne.

Tych ostatnich Kia ma w gamie już aż siedem – EV2, EV3, EV4 (w wersjach hatchback i fastback), EV5, EV6 oraz flagowy EV9. A poza nimi dostępny jest jeszcze użytkowy model Kia PV5 (w wersji osobowej i dostawczej).

Wszystko wskazuje na to, że ta filozofia marki oparta na dążeniu do zapewnienia klientom pełnego wyboru  będzie kontynuowana. Za chwilę napęd hybrydowy trafi do modeli Kia K4 i Kia Seltos. Oba będą więc dostępne jako klasyczne benzyny, albo pełne hybrydy. A w przypadku hybrydowego Seltosa możemy mówić nawet o małej rewolucji, bo auto będzie pierwszym modelem Kia z napędem e-AWD, gdzie za napęd tylnej osi odpowiadać będzie silnik elektryczny.

Elektryfikacja się rozpędza. A wraz z nią Kia 

Mądre podejście Kii do kwestii elektryfikacji również znajduje swoje odzwierciedlenie w statystykach. W zasadzie każde auto spalinowe w gamie marki ma swój odpowiednik na prąd. Dla Stonica to EV2, dla K4 to EV4, dla XCeeda czy Seltosa będzie to EV3, a dla Sportage’a – EV5. Chcecie Sorento z napędem elektrycznym? Proszę bardzo, Kia ma dla Was EV9. Ewentualnie EV6 jeżeli nie wiecie, na co się zdecydować. I dodatkowo w wersji GT, jeżeli chcecie żeby przyspieszenie wyrwało Wam resztki włosów z głowy, razem z mieszkami. A skoro przy literkach GT jesteśmy, to Kia opublikowała właśnie cenniki dla modeli EV3GT, EV4GT i EV5GT, co oznacza oficjalny start ich sprzedaży. Te szybsze samochody elektryczne o bardziej agresywnej stylistyce i z napędem na cztery koła już za moment pojawią się w salonach. Możliwości wyboru elektrycznej alternatywy w gamie Kia będą więc jeszcze większe, na czym producent z pewnością ponownie skorzysta. Bo twarde statystki nie pozostawiają złudzeń…

Z danych ACEA wynika jasno, że w pierwszym półroczu 2026 roku w całej Europie (UE, EFTA i Wielka Brytania) zarejestrowano ponad 1,6 mln samochodów w pełni elektrycznych (BEV) – aż o 420 tys. więcej niż rok wcześniej, co oznacza wzrost o 35 proc.! Kto zatem sądził, że rozwój elektromobilności się zatrzyma jest po prostu w błędzie. Co więcej, samochody BEV mają już 20,7 proc. udziałów w całym europejskim rynku, co oznacza, że co piąte nowe auto wyjeżdżające na drogi Starego Kontynentu jest tylko na prąd. Dołóżmy do tego hybrydy plug-in (PHEV), które rosną niemal tak samo dynamicznie i zdobyły już niemal 10 proc. rynku, a okaże się, że co trzecie nowe auto w Europie ma już wtyczkę!

I myli się też ten, kto twierdzi, że to zjawisko omija Polskę. Owszem, jego skala jest mniejsza, ale też zauważalna. Od stycznia do czerwca nad Wisłą zarejestrowano 15,5 tys. nowych elektryków – o 15,6 proc. więcej, niż w pierwszym półroczu 2025. W przypadku hybryd plug-in wynik jest jeszcze bardziej spektakularny, bo ich sprzedaż w tym samym czasie niemal się podwoiła – zaliczyły skok z poziomu 13,5 do 26,7 tys. egzemplarzy. To oznacza, że w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku na polskie drogi wyjechało 42,2 tys. aut z wtyczką, co daje im  13,5 proc. Udziału w całym rynku. Dla kontrastu, sprzedaż aut z klasycznymi silnikami benzynowymi w tym czasie skurczyła się o 0,9 proc., a diesli aż o 13,8 proc. Tych ostatnich sprzedaje się obecnie co miesiąc mniej więcej tyle, co… elektryków. W Polsce, bo na Zachodzie jest jeszcze gorzej. Gorzej dla diesla, rzecz jasna.

W okresie od stycznia do końca czerwca w całej Europie sprzedano tylko 467 tys. samochodów osobowych z silnikiem wysokoprężnym – ponad trzykrotnie mniej niż elektryków. Ale jest jeszcze bardziej szokująca informacja – po raz pierwszy w historii w półrocznych danych widać, że gorzej od elektryków sprzedawały się nawet… auta benzynowe. I nie, to nie jest to żart. ACEA podaje w swoim raporcie, że w krajach UE, EFTA i Wielkiej Brytanii zarejestrowano dokładnie 1,59 mln aut z klasycznym silnikiem benzynowym, nie skażonym żadną formą elektryfikacji – 18 tys. mniej niż czystych aut elektrycznych! A to już można odbierać jako jednoznaczny sygnał tego, w którym kierunku zmierza współczesna motoryzacja.

Strategia, która się sprawdza

Ogłaszając kilka lat temu strategię, która zakładała inwestowanie miliardów w elektryfikację, ale przy jednoczesnym utrzymaniu przy życiu modeli spalinowych, Kia sporo ryzykowała. Ale teraz widać, że to ryzyko się opłaciło i przynosi świetne rezultaty. Koreańska marka dzisiaj ma ofertę dla każdego – i tradycyjnego klienta szukającego auta spalinowego, i nowoczesnego kierowcy chętnego do przesiadki na elektryka, i tego który się jeszcze waha, więc na początek szuka samochodu hybrydowego.

Dodajmy do tego kompletne odświeżenie calutkiej gamy w bardzo krótkim czasie, a otrzymamy zaskakująco udany przepis na sukces. W kolejnych miesiącach może go być widać w statystykach jeszcze wyraźniej – a to za sprawą debiutu nowej Kia Seltos, odświeżonego XCeeda i poszerzenia gamy aut elektrycznych o dynamiczne wersje GT.

Udostępnij

facebookxmail

Powiązane

Kia Seltos. Królowa przestrzeni i praktyczności

Seltos Aktualności Modele Spalinowy Rodzinny SUV/Crossover

Kia Seltos. Królowa przestrzeni i praktyczności

20 lipca, 2026

Szukacie idealnego auta w kompaktowych wymiarach? Kia wie, że potrzebujemy różnorodności. Podczas gdy XCeed urzeka dynamiczną linią nadwozia i sportowym…

Nowa Kia XCeed 2026 Business Line. Dopracowana

Aktualności Modele XCeed Spalinowy Miejski Rodzinny SUV/Crossover

Nowa Kia XCeed 2026 Business Line. Dopracowana

15 lipca, 2026

Gruntowny lifting zmienił Kię XCeed nie tylko z wyglądu. Ma także nowocześniejsze wnętrze, lepsze wyposażenie, do tego jest lepiej wyciszona,…

Kia Sorento 2026 w genialnej cenie! Od 2032 zł netto miesięcznie za najbogatszą hybrydę AWD

Aktualności Modele Sorento Hybrydowy (HEV) SUV/Crossover

Kia Sorento 2026 w genialnej cenie! Od 2032 zł netto miesięcznie za najbogatszą hybrydę AWD

7 lipca, 2026

Siedmioosobowe przestronne wnętrze, oszczędna 239-konna hybryda, napęd na cztery koła, a na wyposażeniu m.in. kamery 360 stopni, elektrycznie regulowane fotele…