Gdyby życie i kariery ludzi, którzy odpowiadali za projekt EV2 potoczyły się inaczej i zostaliby np. deweloperami, to prawdopodobnie projektowaliby i budowali kawalerki. Ale takie, które mają dwie przestronne sypialnie, salon z aneksem kuchennym i jeszcze piwnicę oraz garaż. Bo Kia EV2 to wzór w swoim segmencie jeżeli chodzi o zagospodarowanie przestrzeni i praktyczne rozwiązania. A w wersji GT-Line z większym akumulatorem nie boi się dłuższych tras i ma wyposażenie, materiały oraz jakość wykonania zawstydzające znacznie większe i droższe auta.
Kia EV2 GT-Line Long Range. Odrodzenie
Spis treści:
Kiedyś od typowo miejskich samochodów segmentu A/B nie mieliśmy zbyt wygórowanych oczekiwań. To był po prostu środek transportu z punktu A do puntu B (i to najlepiej niezbyt daleko oddalonych od siebie) pozbawiony wygód, komfortu, dynamiki, a także charakteru i polotu. Dzisiaj jest zupełnie inaczej, a topowa odmiana Kii EV2 dowodzi, że w niewielkim nadwoziu można zmieścić wszystko to, czym dysponują znacznie większe modele. I nie mam tu na myśli jedynie wyposażenia, ale także przestronność, jakoś materiałów i wykończenia, komfort, a nawet parametry takie, jak zasięg czy czas ładowania.
Kia EV2 GT-Line. Mistrz praktycznych rozwiązań
Z jednej strony nasze miasta są coraz bardziej zatłoczone, coraz trudniej się w nich parkuje i przeciska wąskimi uliczkami, a z drugiej przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że samochód musi oferować nam mnóstwo przestrzeni we wnętrzu, komfort i obszerny bagażnik. Kupujemy więc SUV-a, sąsiad kupuje SUV-a, znajomy kupuje SUV-a i… w efekcie w miastach robi się jeszcze ciaśniej. Błędne koło. I nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Kia postanowiła spróbować znaleźć na to antidotum. Właśnie w postaci EV2.
To wprost niesamowite, jak przestronne i praktyczne wnętrze udało się zaprojektować w samochodzie, który ma zaledwie 406 cm długości. Testowy egzemplarz miał dwuosobową tylną kanapę z możliwością niezależnego przesuwania każdego z tylnych foteli (opcja za 1500 zł). Takie rozwiązanie umożliwia jedną z dwóch rzeczy:
- powiększenie bagażnika do spektakularnych w tym segmencie 403 litrów
- powiększenie ilości miejsca na tylnej kanapie do wymiarów typowych dla SUV-ów pokroju Kii Sorento
Nie żartuję. Gdy odsunąłem fotel maksymalnie i dodatkowo pochyliłem jego oparcie, to miałem niemal półleżącą pozycję i prawie wyprostowałem nogi. Zakres regulacji tylnych foteli jest wręcz niebywały. Kanapa mieści spokojnie dorosłych pasażerów i to słusznych gabarytów. Gdy siedzą tam dzieci, to przesuwacie siedziska do przodu, oparcia stawiacie w pion, a do bagażnika wrzucacie wielkie walizki. Tak, wielkie walizki lotnicze, a nie małe kabinówki.
Naprawdę trudno znaleźć słowa opisujące wrażenie, jakie robi na człowieku projekt tylnej części kabiny EV2. To po prostu coś wyjątkowego i niespotykanego. To trzeba przeżyć samemu, choćby idąc do salonu i wsiadając na tylną kanapę oraz otwierając bagażnik.
W przedniej części kabiny, czyli na miejscu kierowcy i pasażera, też nikt nie będzie narzekał na brak przestrzeni. Jest jej po prostu mnóstwo, a człowiek ma wrażenie, że siedzi w samochodzie wyższego segmentu. Do tego dochodzą praktyczne schowki i rozwiązania – np. w tunelu pomiędzy przednimi fotelami można umieścić torebkę albo plecak.
Kia EV2 GT-Line. Wyposażenie, materiały i jakość wykonania
Dawniej małe miejskie auta być może miały swój urok, ale na pewno nie grzeszyły jakością materiałów i ich spasowania, a także wyposażeniem. Mówiąc wprost, często były tandetne, a prawie zawsze pozbawione jakichkolwiek wygód. EV2 dowodzi, że można inaczej. Ciekawe tkaniny na desce rozdzielczej i boczkach drzwi, doskonałej jakości perforowana syntetyczna skóra na fotelach i kierownicy, a do tego ciekawe akcenty i detale, jak przeszycia tapicerki czy wytłoczony w zagłębieniu klamki napis „Have a nice day”. Nawet elementy plastikowe mają tutaj ciekawą fakturę, są solidne, a przede wszystkim – porządnie ze sobą poskręcane. Tak porządnie, że mogą zawstydzić niejedno znacznie większe i dużo droższe auto.
Zawstydzać niektórych może także lista wyposażenia EV2 w wersji GT-Line, bo w standardzie jest tutaj dużo, naprawdę dużo więcej elementów, niż moglibyście oczekiwać od miejskiego auta, m.in.
- Elektrycznie wysuwane i chowane klamki zewnętrzne
- 19-calowe felgi
- System kamer i czujników 360 stopni
- Elektrycznie regulowany fotel kierowcy z pamięcią ustawień
- Ogrzewane i wentylowane fotele przednie
- Ogrzewana kierownica i tylna kanapa
- System nagłośnienia Harman Kardon
- Oświetlenie Ambiente
- Gniazda USB-C o mocy 100W
- Indukcyjna ładowarka do telefonu
- Funkcja parkowania z pilota
- Komplet systemów ADAS najnowszej generacji z asystentem autostradowym
- Cyfrowy kluczyk (otwieranie i uruchamianie z użyciem smartfona)
- Gniazdo V2L do którego możecie podłączyć sprzęt elektryczny o mocy 3,6 k
Przyznacie, że ta lista robi wrażenie. A nie wymieniłem na niej wielu elementów, jak choćby trzy doskonałej jakości, intuicyjne w obsłudze wyświetlacze schowane za jedną taflą szkła. Albo genialne zagłówki przednich foteli opatentowane przez koreańską markę – zamiast tradycyjnego wypełnienia mają siateczkę i regulację przód-tył, dzięki czemu ma się wrażenie, że opiera się głowę o… mięciutką poduszkę.
Oczywiście widzę też parę rzeczy, które wymagają – przynajmniej w moim subiektywny, odczuciu – poprawy. Na przykład siedziska foteli przednich mogłyby być nieco dłuższe aby lepiej podpierać uda. Ale to naprawdę detale, z którymi można żyć.
Kia EV2 GT-Line. Osiągi, zasięg, ładowanie
Wersja GT-Line występuje wyłącznie w odmianie z większym akumulatorem o pojemności 61 kWh. Co więcej, jest to już bateria w technologii NMC (42,2 kWh to LFP), dzięki czemu wzrost pojemności nie spowodował wzrostu masy i gabarytów akumulatora. EV2 61 kWh waży zaledwie 10 kg więcej niż EV2 42,2 kWh. A to przekłada się na imponujący – jak na auto tych gabarytów – zasięg.
Z danych homologacyjnych wynika, że w cyklu miejskim EV2 GT-Line może przejechać prawie 600 km (WLTP), zaś w cyklu mieszanym około 420 km. I deklaracje znajdują potwierdzenie w rzeczywistości, bo w miejskich warunkach EV2 pod moją nogą zużywało zaledwie 10-11 kWh energii, a jazda mieszana (również drogami szybkiego ruchu) podnosiła zużycie do zaledwie 15 kWh. Zaznaczam, że jeździłem zupełnie normalnie, a nie tak, żeby osiągnąć jak najlepszy wynik.
Tak niskie zapotrzebowanie na prąd w połączeniu ze stosunkowo pojemnym akumulatorem każą spojrzeć na Kię EV2, jak na auto nadające się nie tylko do jazdy po mieście, ale także w dłuższe trasy. Szczególnie, że tempo ładowania jest co najmniej wystarczające – na ładowarkach mocniejszych niż 120 kW uzupełnimy energię w akumulatorze od 10 do 80 proc. w czasie 30 minut.
Do dalszych wypadów za miasto zachęca w EV2 coś jeszcze – wyciszenie i jakość prowadzenia. Kia chwali się, że mocno popracowała nad wygłuszeniem swojego najmniejszego elektryka i faktycznie to słychać (a raczej nie słychać). Wersja GT-Line ma akustyczną nie tylko szybę czołową, ale także boczne szyby z przodu. Do tego świetnie izoluje wszelkie hałasy od podwozia i w efekcie nawet podczas szybkiej jazdy autostradą komfort akustyczny jest na poziomie znacznie większych SUV-ów czy crossoverów.
Podobnie rzecz ma się z prowadzeniem – tutaj EV2 również prezentuje poziom znacznie większych konstrukcji. Zawdzięcza to nie tylko sporemu, jak na swoje rozmiary, rozstawowi osi ale też dopracowanemu na europejskich drogach zawieszeniu i układowi kierowniczemu. Nazwałbym je zwartymi i sprężystymi – auto prowadzi się pewnie nawet przy wysokich prędkościach i lubi dynamicznie pokonywać zakręty, co nie jest oczywiste w przypadku crossoverów segmentu A/B.
Dynamika 135-konnego silnika elektrycznego jest wystarczająca. 100 km/h na godzinę mała „Kijanka” osiąga w czasie 9,5 sekundy, ale istotniejsze jest to, że robi to za każdym razem tak samo, bez wysiłku, wycia silnika, przerzucania biegów. Wystarczy wbić pedał gazu w podłogę i tyle. Subiektywnie sprawia wrażenie szybszej o dobre dwie sekundy, ale już przy prędkościach autostradowych i wyprzedzaniu wolniej jadących aut przez myśl przebiegło mi parę razy „szkoda, że nie ma tu 20-30 koni więcej”.
Kia EV2 GT-Line. Podsumowanie
Niesamowicie przestronna i praktyczna, świetnie wykonana i wyposażona, doskonale wyciszona i oszczędna. Ale nie to spodobało mi się w EV2 najbardziej. Najbardziej urzekło mnie w tym aucie to, że jeżdżąc nim po prostu się uśmiechałem. Nie ma 300 koni, nie jest szalona, nie powoduje szybszego bicia serca, gdy się na nią patrzy ani gdy się ją prowadzi, a mimo to budzi niesamowicie pozytywne uczucia. Niesie ze sobą jakiś trudny do opisania rodzaj radości. Ma w sobie coś, co sprawia, że człowiek czuje się w pewien sposób dumny, że ją kupił. Wybrał ją zamiast dowolnego kompaktowego SUV-a.
Mówiąc krótko, Kia nie tylko zamknęła w miejskim nadwoziu znacznie większe auto. Udało jej się coś znacznie ważniejszego – zdefiniować na nowo segment niewielkich samochodów. I to w każdym aspekcie. A tym samym na nowo wzbudzić we mnie zainteresowanie segmentem, który jeszcze przed chwilą zdawał się umierać. Teraz, dzięki tak wyjątkowym autom jak EV2, ma szansę odrodzić się na nowo.
Powiązane
Seltos K4 Aktualności Modele Niro Hybrydowy (HEV) SUV/Crossover Kombi
Kia Niro HEV, Seltos HEV, K4 Kombi HEV. Innowacyjne hybrydy dla rodziny, firmy i do miasta. Część 2
25 września, 2026
Kia posiada wieloletnie doświadczenie w rozwoju napędów zelektryfikowanych. Pierwsze prace nad hybrydami rozpoczęła 30 lat temu, a jej pierwsze seryjnie…
Aktualności Modele Sportage Sorento Hybrydowy (HEV) Rodzinny SUV/Crossover
Rodzinna hybrydowa Kia w leasingu od 1331 zł netto miesięcznie – przegląd modeli HEV. Część 1
20 września, 2026
Twarde statystyki nie pozostawiają złudzeń – polscy kierowcy pokochali hybrydowe SUV-y i crossovery. Z danych rejestracyjnych CEPiK wynika, że w…
PV7 Użytkowy Aktualności Modele Elektryczny (EV) Rodzinny
Nowa Kia PV7 -wymiary, dane techniczne, zasięg
14 września, 2026
Dłuższy, szerszy, wyższy, oferujący większe możliwości załadunkowe, mocniejszy, oparty na architekturze 800V, zapewniający większy zasięg i szybsze ładowanie. A do…







