KIAwiarnia
Close

Asystent kierowcy. Ile ludzkich żyć może ocalić?

Choć mamy coraz lepsze drogi i coraz nowocześniejsze samochody, to pod względem liczby wypadków i ich ofiar nadal pozostajemy niechlubnym „wzorem” w Europie. Czy nowoczesne systemy wspomagające kierowcę w prowadzeniu mogą to zmienić?

Policja bije na alarm. Już dawno statystyki nie były tak złe. Tylko od początku wakacji w wypadkach drogowych zginęło prawie 200 osób. I liczba ta rośnie w średnim tempie 7 dziennie. Jeżeli dalej tak pójdzie to sezon urlopowy zamkniemy najtragiczniejszym bilansem od wielu lat – przez samochody zginie ponad 500 osób. Dla porównania, w Norwegii śmierć w ten sposób ponosi 100 osób… rocznie.

Pytani o przyczynę wypadków funkcjonariusze jednym tchem wymieniają: wymuszenie pierwszeństwa, brawurę oraz „niedostosowanie prędkości do warunków ruchu”. Przyznacie, że to dość szerokie pojęcia, w szczególności to ostatnie. Okazuje się, że jeśli chodzi o wypadki to nie ma w policyjnym katalogu czegoś takiego jak „przekroczenie prędkości”. Jest tylko wspomniane „niedostosowanie prędkości do warunków ruchu”. Co to oznacza? Że jeżeli samochód jechał autostradą 100 km/h (czyli 40 km/h poniżej dopuszczalnej) ale akurat padało i wpadł w poślizg to zakwalifikowane to zostaje właśnie jako „niedostosowanie prędkości…”. Podobnie będzie, gdy coś takiego wydarzy się przy 200 km/h. Dość osobliwe, ale prawdziwe.

policja wypadki statystyki
Jest coraz lepiej, ale pod względem liczby wypadków i ofiar nadal zajmujemy jedno z najgorszych miejsc w Unii

Chcąc bliżej poznać faktyczne przyczyny wypadków zagłębiłem się w policyjne raporty i statystyki. I dopiero wówczas dotarło do mnie, do jak wieku tego typu zdarzeń by nie doszło, i jak wiele ludzkich żyć można by ocalić, gdyby samochody jeżdżące po drogach wyposażone były w systemy wspomagające prowadzenie. Zobaczcie sami:

597 pieszych zginęło w ubiegłym roku . Wiele z nich pewnie żyłoby nadal, gdyby auta miały na pokładzie system autonomicznego hamowania, jak Kia Forward Collision Avoidance Assist (FCA) z funkcją ochrony pieszych. W momencie wykrycia człowieka na drodze (i to w odległości kilkudziesięciu metrów), automatycznie włącza on hamulec.

57 osób ten sam system mógłby uratować uruchamiając hamulce w przypadku „niezachowania bezpiecznej odległości między pojazdami” (było to przyczyną aż 2300 wypadków w ubiegłym roku). Warto w tym miejscu wspomnieć, że Kia Forward Collision Avoidance Assist jest na seryjnym wyposażeniu każdego nowego Ceeda. A w praktyce system działa tak:

20 osób zginęło w 2018 r. w wyniku nieprawidłowego cofania! Życie przynajmniej części z nich możnaby ocalić dzięki systemom takim, jak Kia Rear Cross Traffic Collision Warning (RTCW), który wykrywa ruch z tyłu pojazdu i nie tylko alarmuje o tym kierującego, ale w razie potrzeby automatycznie uruchamia hamulec.

48 ofiar to efekt nieprawidłowej zmiany pasa ruch, a samych wypadków z tego powodu było prawie 700. W unikaniu ich pomaga obecnie kilka różnych systemów z asystentem utrzymania pasa ruchu na czele (w Ceedzie seryjnie montowany jest Kia Lane Keep Assist – LKA). Jeszcze bardziej pomocny bywa system monitorowania martwego pola w lusterkach (Kia Blind Spot Collision Warning, czyli BCW) – alarmuje on o aucie, którego kierowca może nie widzieć w lusterku bocznym (zarówno na prawym, jak i lewym pasie), a przy współpracy z LKA utrudnia mu nawet zmianę pasa ruchu.

To, jak działają systemy BCW i RTCW możecie zobaczyć tutaj:

9 – choć trudno w to uwierzyć, to tyle osób straciło w ubiegłym roku życie w wypadkach, których bezpośrednią przyczyną była… „jazda bez wymaganego oświetlenia”. Chodzi nie tylko o brak włączonych świateł dziennych czy reflektorów nocą, lecz również oślepienie „długimi”. Każda obecnie produkowana Kia jest seryjnie wyposażona w czujnik zmierzchu, który uruchamia światła po zmroku, w tunelach etc. Zdecydowaną większość modeli doposażyć można ponadto w Kia High Beam Assist (HBA) – funkcję automatycznego przełączania pomiędzy światłami. Auto „widzi” kiedy coś nadjeżdża z przeciwka i w ułamku sekundy przełącza światła drogowe na mijania. A w ciemnościach samo włącza „długie”. HBA jest seryjny w Ceedzie, a tu zobaczycie na przykładzie Stingera, jak działa:

76 osób zginęło w ubiegłym roku w wypadkach spowodowanych zmęczeniem i zaśnięciem za kierownicą. Wszystkich zdarzeń tego typu było ponad 500. I również w takich okolicznościach z pomocą przychodzi nowoczesna technologia, a dokładniej – systemy wykrywające zmęczenie i podnoszące wówczas alarm. Kia Driver Attention Assist (DAA) dostępny jest w większości modeli marki, a w Ceedzie znajduje się na wyposażeniu seryjnym. Zapobiec takim wypadkom pomaga również Kia Lane Keep Assist – LKA.

Wymieniłem tylko sześć rodzajów wypadków, którym wspomniane systemy mogłyby bezpośrednio zapobiec i potencjalnie uratować przed śmiercią nawet 820 osób, czyli niemal jedną trzecią wszystkich, które zginęły w 2018 r. na drogach (łącznie było ich 2862). Ale istnieje jeszcze mnóstwo zdarzeń, w których nowocześni „asystenci kierowcy” pomogliby w pośredni sposób, jeśli nie całkowicie chroniąc przed wypadkiem, to przynajmniej ograniczając jego konsekwencje. Chodzi np. o nieprawidłowe wyprzedzanie, podczas którego często dochodzi do zderzeń czołowych czy liczne wymuszenia pierwszeństwa – w takich sytuacjach bez dwóch zdań miałby sporo do powiedzenia system autonomicznego hamowania (w Kiach to FCA – Forward Collision Avoidance Assist), który nierzadko reaguje szybciej i bardziej zdecydowanie niż kierowca. Tylko w tego typu wypadkach zginęło w ubiegłym roku ponad 500 osób.

Warto również wspomnieć o aktywnych tempomatach, z których sam bardzo często korzystam podczas jazdy drogami szybkiego ruchu. Kia Smart Cruise Control (SCC) nie tylko pomaga utrzymać bezpieczny odstęp od poprzedzającego samochodu, ale także w czasie liczonym w milisekundach uruchamia awaryjne hamowanie w razie zagrożenia. Tu ładnie i przyjaźnie pokazano działanie SCC:

Oczywiście ideałem byłoby, gdyby wszystkie wspomniane systemy znajdowały się na wyposażeniu seryjnym każdego nowego samochodu. To jednak znacząco podniosłoby cenę aut, szczególnie modeli popularnych marek z niższych segmentów. Bywają jednak wyjątki, jakim jest choćby wspominany kilkukrotnie w tym materiale Ceed, który już w najtańszej wersji za niecałe 63 tys. zł ma system autonomicznego hamowania (FCA), ostrzegania o zmęczeniu kierowcy (DAA), asystenta pasa ruchu (LKA) i automat przełączający światła między mijania a drogowymi (HBA). Podobny zestaw jest w seryjnym wyposażeniu np. Sportage’a w najpopularniejszej wersji L, a za sensowne 5000 zł dorzucić do tego można wykrywanie pieszych, system monitorowania martwego pola w lusterkach (BCW) i ruchu pojazdów podczas cofania (RTCW).

ceed autonomiczne hamowanie
Kia Ceed to najlepiej wyposażony kompakt na rynku jeśli chodzi o systemy bezpieczeństwa.
Już w najtańszej wersji ma system autonomicznego hamowania, tak w mieście jak i poza nim

W świetle tego wszystkiego można przypuszczać, że każdy kolejny nowy model Kia również będzie wyznaczał pod tym względem standardy w swojej klasie. A bardziej zaawansowane systemy bezpieczeństwa będą taniały i stawały się coraz popularniejsze. W końcu ABS czy poduszki powietrzne też kiedyś były czymś „ekstra”, wymagającym dopłaty i montowanym wyłącznie w luksusowych limuzynach. A dzisiaj są oczywistą oczywistością.

Żadna z tych rzeczy nie zmienia jednak jednego faktu – to my, kierowcy jesteśmy najbardziej odpowiedzialni za wszystko, co dzieje się na drodze. Za życie swoje i innych uczestników ruchu. I żaden, nawet najlepszy i najdoskonalszy asystent, nie są póki co w stanie zastąpić naszej czujności, wzroku, umiejętności przewidywania i myślenia, a przede wszystkim – rozsądku. To on jest systemem, na którym powinniśmy polegać w pierwszej kolejności. I nigdy go nie wyłączać.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zgoda na przetwarzanie danych osobowych

Zgoda marketingowa