Close

Auto sterowane smartfonem. Poradnik bardzo praktyczny

Jeszcze kilka lat temu mówiąc o „połączeniu samochodu ze smartfonem”, mieliśmy na myśli sparowanie telefonu z radiem za pośrednictwem bluetooth. Dzisiaj chodzi o coś zupełnie innego. Z poziomu smartfona możemy zarządzać samochodem będąc na drugim końcu świata. Specjalne aplikacje mogą znacząco ułatwić nam życie i korzystanie z auta. W jaki sposób? Pokażę Wam to na przykładzie Kia Connect.

Telefony już od dawna nie służą nam tylko do dzwonienia i prowadzenia rozmów. Robimy nimi zdjęcia, oglądamy na nich filmy, słuchamy muzyki, wysyłamy maile, prowadzimy kalendarze, trenujemy sporty, sprawdzamy co słychać w świecie, czytamy książki i ulubione pisma, a nawet sterujemy przy ich pomocy urządzeniami domowymi – światłem, ogrzewaniem, bramą, zraszaczami, a nawet pralką czy klimatyzacją. Te ostatnie funkcjonalności znamy od dłuższego czasu pod nazwą „smart home”. Natomiast ostatnie 2-3 lata to czas bardzo dynamicznego rozwoju usług „smart car”. Mówiąc krótko, coraz więcej nowoczesnych samochodów można w mniejszym lub większym stopniu obsługiwać z poziomu smartfona. Na czym dokładnie to polega i do czego może służyć w praktyce, postaram się wytłumaczyć na przykładzie Kia Connect. 

Czego potrzebujemy?

Oczywiście smartfonu i samochodu. Ten pierwszy musi mieć system operacyjny Androida albo iOS (Apple) i to w zasadzie wszystko. Samochód natomiast musi być wyposażony w opcję Kia Connect. Była ona stopniowo wprowadzana do poszczególnych modeli Kia od 2019 roku. Ponieważ do prawidłowego działania wymaga GPS oraz dostępu do internetu, usługa działa tylko w samochodach wyposażonych w fabryczny system nawigacji. To, czy akurat Wasz samochód ma Kia Connect sprawdzicie bardzo łatwo, w ciągu kilku sekund TUTAJ. Wystarczy, że na dole strony wpiszecie numer VIN auta (najszybciej znajdziecie go w dowodzie rejestracyjnym). 

Jeżeli wiecie już, że Wasz samochód wyposażony jest w Kia Connect, to wystarczy, że na smartfonie zainstalujecie sobie darmową aplikację o tej samej nazwie – dostępna jest w oficjalnym sklepie App Store (na urządzenia z iOS) oraz w Google Play (na telefonach z Androidem). Potem trzeba połączyć smartfon z naszym samochodem, czyli najpierw aktywować Kia Connect w samochodzie, a potem w telefonie. Zajmuje to dosłownie kilka minut, a cały proces przejrzyście, krok po kroku opisano TUTAJ, więc ja nie będę się nad tym rozwodził. Skupię się na opisaniu tego, co możecie zrobić ze swoim samochodem za pomocą smartfona i jak ułatwia to życie. 

Jeszcze lepsza nawigacja i lokalizacja

Ile razy zdarzyło się Wam zapomnieć, gdzie dokładnie zostawiliście swój samochód np. na ogromnym parkingu pod galerią handlową? Kia Connect za każdym razem zapamiętuje dokładne miejsce zaparkowania auta. Wchodząc w aplikację możecie „namierzyć go” co do metra, a jego lokalizacja zostanie pokazana na mapie. Zlokalizujecie swój pojazd nawet będąc na drugim końcu świata, potrzebujecie jedynie dostępu do internetu w smartfonie.

Nawigowanie z Kia Connect to również nowe doświadczenie. Zacznijmy od tego, że nie musicie wprowadzać adresu z poziomu ekranu w samochodzie, co często jest czasochłonne i odwraca uwagę od tego, co dzieje się na drodze. Jeszcze siedząc w domu, czy w dowolnym innym miejscu, możecie wprowadzić adres celu w aplikacji w telefonie i po prostu przesłać go do samochodu. Wówczas, gdy tylko uruchomicie samochód, na ekranie nawigacji pojawi się powiadomienie, na którym wystarczy zaakceptować nowy cel. I to już wszystko. 

Druga ciekawa funkcjonalność to tzw. „nawigacja ostatniej mili”. Zdarza się, że do ostatecznego celu nie dotrzemy samochodem i trzeba będzie jeszcze kawałek przejść pieszo. Wówczas nawigacja w aucie doprowadzi nas do najbliższego miejsca, gdzie będziemy mogli zaparkować auto, a po jego wyłączeniu automatycznie będzie kontynuowana na naszym smartfonie. Otrzymamy powiadomienie, które trzeba będzie tylko zaakceptować. Co więcej, można wybrać „AR Guidance”, czyli prowadzenie z rzeczywistością rozszerzoną – trzymając smartfon przed sobą, będziemy widzieli obraz z kamery i wskazówki nawigacyjne pokazujące gdzie dokładnie skręcić itp. Jeżeli natomiast jesteśmy przyzwyczajeni do map Google, to taką opcję prowadzenia do celu Kia Connect też nam daje.

Zamknie drzwi, włączy klimatyzację

Czy wyłączyłam żelazko? Na pewno zakręciłem gaz? Zgasiłem światło w całym domu? Na te pytania Kia Connect niestety nie udzieli Wam odpowiedzi. Ale w ciągu kilku sekund sprawdzicie dzięki niej, czy zamknęliście samochód. Co więcej, jeżeli tego nie zrobiliście, to… możecie zdalnie zaryglować auto! Wyobraźcie sobie, że np. zostawiacie samochód na parkingu lotniskowym i w zamieszaniu związanym z bagażami, dziećmi etc. nie pamiętacie, czy zamknęliście auto. A jesteście już na plaży 3000 km od domu. Dzięki Kia Connect najpierw potwierdzacie, czy auto stoi tam, gdzie je zostawiliście (opisywana powyżej funkcja lokalizacji), a następnie zamykacie. 

W razie potrzeby auto można zdalnie także otworzyć. Sam wielokrotnie praktykowałem taką sytuację (tylko nie powtarzajcie nikomu;) – zostawiałem kluczyki w samochodzie na parkingu i zamykałem go aplikacją. Przychodziła żona, otwierałem jej auto zdalnie, wyjmowała sobie kluczyki i odjeżdżała. Owszem, jest to nieco ryzykowne, bo w razie kradzieży ubezpieczyciel może odmówić nam wypłaty odszkodowania. Ale praktycznych walorów takiego rozwiązania trudno nie dostrzec.

Jeszcze bardziej praktyczną funkcję Kia Connect oferuje użytkownikom aut elektrycznych. Mogą oni zdalnie włączać klimatyzację lub ogrzewanie w aucie i to w dowolnym momencie. Jest gorąco? Klik i chłodzimy, a wsiadamy już do komfortowego wnętrza. Mróz na dworze? Klik i wnętrze rozgrzewa się w 10-15 minut do temperatury powyżej 20 stopni Celsjusza. Działanie klimatyzacji i ogrzewania można też zaprogramować, aby było zautomatyzowane. Jeżeli na przykład trzymamy samochód za zewnątrz i wyjeżdżamy do pracy od poniedziałku do piątku o 8:30 rano, to programujemy ogrzewanie tak, by w okresie zimowym tylko w te dni włączało się np. o godzinie 8:20. Wszystko to w prosty sposób ustawiamy sobie w smartfonie.

Sterowanie ładowaniem

Użytkownicy aut elektrycznych, a także hybryd plug-in Kia, mają w aplikacji Kia Connect jeszcze jedną ciekawą funkcjonalność. Mogą zdalnie rozpoczynać i kończyć ładowanie, albo ustalać jego harmonogram. Po co? Wyobraźmy sobie na przykład, że wracamy do domu o godzinie 18:00, ale tańsza taryfa na prąd rozpoczyna się dopiero o 22:00. Podłączamy od razu auto do prądu, ale w aplikacji ustawiamy wszystko tak, aby ładowanie rozpoczęło się dopiero w tańszej taryfie.

Z poziomu aplikacji możemy również otworzyć klapkę gniazda ładowania albo odblokować kabel. Możliwe jest też ustawienie powiadomień tak, aby telefon przypomniał nam, że ładowanie skończy się za 10, 20 lub 30 minut. Obie te funkcje są przydatne szczególnie wtedy, gdy auto jest podpięte do publicznej ładowarki, z której po nas chciałby skorzystać ktoś inny. Nie musimy wówczas czekać przy aucie ani zerkać co chwilę na zegarek. Dostaniemy powiadomienie i zjawimy się na miejscu o czasie, albo odblokujemy zdalnie kabel, aby ktoś mógł przepiąć go do swojego auta. 

Status pojazdu i różne przydatne informacje

Dzięki aplikacji Kia Connect sprawdzimy nie tylko to, czy zamknęliśmy drzwi w aucie. Na ekranie smartfona wyświetlają się również inne informacje, np. czy zamknięte są szyby, jaki jest poziom paliwa w baku (lub energii w baterii) i jaki jest szacowany zasięg. Podawany jest również stan baterii 12-voltowej, co jest istotne przy dłuższych postojach – dodatkowo, gdy poziom jej naładowania niebezpiecznie spadnie, zostaniemy o tym powiadomieni.

Fajną opcją są zakładki „Moje podróże” oraz „Miesięczny raport o pojeździe”. W pierwszym przypadku widzimy kalendarz z czerwonymi kropkami przy datach, kiedy auto jeździło. Gdy klikniemy w taką datę zobaczymy wszystkie przejazdy z danego dnia z przydatnymi informacjami: czasem jazdy, pokonanym dystansem, średnią i najwyższą prędkością. Te informacje mogą nam na przykład podpowiedzieć, czy możemy zaufać dorosłemu dziecku, któremu powierzyliśmy swój samochód wczoraj wieczorem. 

„Miesięczny raport” podaje nam podobne dane z miesiąca – ile razy był uruchamiany samochód, jaki dystans przejechał, ile godzin poświęciliśmy na jego ładowanie (w przypadku elektryka i PHEV) albo przez ile godzin łącznie pracował silnik spalinowy.

Aplikację Kia Connect możemy zaprogramować również tak, aby samoczynnie informowała nas powiadomieniami push-up o niektórych zdarzeniach. O końcu ładowania i spadającym poziomie akumulatora 12V już wspomniałem. Powiadomienie możemy dostać też wtedy, gdy w samochodzie uruchomi się alarm, albo gdy go zaparkujemy i… zapomniemy wyłączyć. W elektryku czy PHEV-ie może się to zdarzyć, bo pracującego silnika przecież nie słychać.

Inne funkcjonalności

Warto wspomnieć o jeszcze trzech ciekawych funkcjach, które oferuje Kia Connect. Pierwsza to „Transfer profilu użytkownika”. Dzięki niej użytkownik może zapisać swoje ustawienia i przenieść je do innego auta. To przydatne nie tylko wtedy, gdy zmieniamy samochód na nowy, ale gdy np. we flocie jest kilka pojazdów, którymi pracownicy się wymieniają. Albo gdy w domu mamy drugą Kię, na przykład żony, i chcemy z niej skorzystać ze swoimi ustawieniami, ale nie uśmiecha się nam wprowadzanie ich ręcznie od początku.

Druga ciekawa funkcja to „Tryb Parkingowy”. Uruchamia się go z pozycji ekranu w samochodzie i zabezpiecza PIN-em. Wtedy możemy powierzyć auto osobie trzeciej i śledzić jej poczynania w aplikacji Kia Connect. Znana będzie lokalizacja auta, jego prędkość, pokonana odległość itp. Wszystko w czasie rzeczywistym. Kierowca nie będzie miał wglądu do naszych ustawień auta, danych z nawigacji ani innych – korzystać będzie mógł tylko z funkcji parkingowych, czyli kamery i czujników.

Trzecia bardzo praktyczna funkcja, o której warto wspomnieć, to możliwość zsynchronizowania kalendarza w naszym telefonie z kalendarzem Kia. Ma to tę zaletę, że auto podpowiada nam na przykład, że mamy umówione spotkanie o godzinie 14:00 i – jeżeli w kalendarzu podaliśmy adres spotkania –  sugeruje taką trasę w nawigacji, żebyśmy zdążyli dojechać na czas.

Jak widać, Kia Connect to nie tylko „zbędny bajer”, jak być może sporo osób sądzi. Aplikacja ułatwia życie z samochodem, pomaga lepiej je zorganizować, a przede wszystkim daje nam większą kontrolę nad autem. I to nawet wtedy, gdy siedzimy na końcu świata. Sama funkcja lokalizacji i możliwości zdalnego ryglowania drzwi może oszczędzić nam kilku siwych włosów. A na przykład zdalne klimatyzowanie czy ogrzewanie wnętrza w elektrykach znacząco podniesie komfort użytkowania naszej Kii. 

Można być pewnym, że w przyszłości Kia Connect będzie rozbudowywana o kolejne funkcje. Jestem więcej niż pewien, że Kia już testuje możliwość uruchamiania auta przy pomocy smartfona, tak aby całkowicie wyeliminować konieczność noszenia przy sobie kluczyka. Fizycznie już jest to możliwe, prace trwają pewnie nad odpowiednio silnymi zabezpieczeniami takiego rozwiązania. Tak, czy siak, smartfon i samochód to narzędzia, bez których trudno wyobrazić sobie nasze życie. Najwyższy czas, aby je ze sobą zsynchronizować.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zgoda na przetwarzanie danych osobowych

Zgoda marketingowa